Spośród ośmiu składowych wskaźnika tylko jeden poprawił się w stosunku do notowań sprzed miesiąca, dwa pozostały na niezmienionym poziomie, zaś pięć uległo pogorszeniu.
Jedyna pozytywna wiadomość w tym miesiącu to lekka poprawa nastrojów konsumenckich. Jednak skłonność konsumentów do dokonywania zakupów poprawiła się jedynie w stosunku do notowań z poprzedniego miesiąca. Nie przewyższyła zaś notowań sprzed dwóch miesięcy i ciągle trudno dostrzec nastroje świadczące o wzroście optymizmu wśród konsumentów. Ta niewielka poprawa skłonności konsumentów do dokonywania zakupów może wynikać z pojawienia się u zamożniejszej części konsumentów motywu zdążenia z zakupami przed inflacją. Inne dane statystyczne potwierdzają, że na ożywienie popytu wewnętrznego nie ma co liczyć w najbliższej przyszłości. Płace w ujęciu realnym spadły w ostatnich czterech miesiącach o blisko 5 procent. Zainteresowanie kredytami konsumenckimi spada trzeci miesiąc z rzędu. Wzrost oprocentowania kredytów przy słabnącej sile nabywczej kredytobiorców będzie skutecznie ograniczać chęci i możliwości ich zaciągania.
W przedsiębiorstwach produkcyjnych nie obserwujemy wzrostu nowych zamówień. Ustabilizowały się one na poziomie zbliżonym do portfela zamówień z miesiąca poprzedniego. Zarówno czerwiec jak i maj charakteryzowały się wyraźnym ograniczeniem napływu nowych zamówień. Zjawisko to dotyczy w równym stopniu zamówień krajowych jak i przeznaczonych na eksport. Jednocześnie w magazynach producentów zaczynają odkładać się zapasy wyrobów gotowych. Ich przyrost w lipcu był znacznie większy niż w poprzednim miesiącu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wpłynie to na ograniczenie dynamiki produkcji w najbliższym czasie, choć jednocześnie będzie działać stabilizująco na wzrost cen.
Wolniejszy napływ zamówień i przyrost zapasów w magazynach producentów zaczyna wpływać negatywnie na sytuację finansową przedsiębiorstw. Od trzech miesięcy sygnalizują oni niewielkie ale systematyczne pogarszanie się swych finansów. Ostatnie dane na temat przychodów i kosztów publikowane przez GUS częściowo potwierdzają te informacje. Dynamika przychodów przedsiębiorstw uzyskana w pierwszym kwartale była znacznie większa od tej z drugiego kwartału br. Co więcej, porównanie całokształtu kosztów z kosztami związanymi ze sprzedażą wskazuje, że przedsiębiorstwa ciągle szukają możliwości redukowania kosztów swej działalności. O ile koszty związane z podstawową działalnością wykazują umiarkowany wzrost, to koszty z całokształtu działalności uległy zdecydowanemu ograniczeniu w II kwartale br.
Spada podaż pieniądza. Jej wyraźny wzrost odnotowano jedynie w kwietniu, zaś w ciągu ostatnich trzech miesięcy podaż pieniądza w ujęciu realnym skurczyła się o ponad 4%.
Realne wartości podstawowego indeksu giełdowego WIG pozostały na poziomie zbliżonym do jego wartości sprzed miesiąca.
Kluczową kwestią dla przyszłego rozwoju gospodarki pozostają inwestycje. Ostatnie dane publikowane przez GUS nie przynoszą jednoznacznej odpowiedzi. Co prawda w pierwszym półroczu w całej gospodarce odnotowano ponad 8 procentowy wzrost inwestycji, jednak największy ich wzrost dotyczył środków transportu. Roczna dynamika inwestycji w maszyny i urządzenia wyniosła jedynie 1.4% przy ponad 2 procentowym wzroście cen. Nie jest to jak na razie ożywienie inwestycyjne, które zagwarantuje wysoką i długookresową dynamikę wzrostu gospodarki oraz odczuwalną poprawę na rynku pracy, ale być może na wzrost inwestycji trzeba jeszcze poczekać.
Maria Drozdowicz
Bureau for Investments and Economic Cycles
www.biec.org





























































