2009-02-21 06:00 Źródło: Rynek Zdrowia
Wraca trudny temat
Lekarze chcą bronić swoich praw. Będą walczyć, aby były takie same jak te, które mają funkcjonariusze publiczni na służbie. Chodzi tu m.in. o odpowiedzialność za akty agresji słownej i fizycznej ze strony pacjentów.
Samo środowisko lekarskie niewiele wie o prawach, jakie przysługują pracownikom ochrony zdrowia podczas wykonywania zawodu. Pierwszą próbą ich zebrania w jednolity dokument (teraz są porozrzucane po różnych aktach prawnych) jest Karta Praw Lekarza, którą przedstawiono 16 grudnia ub.r. na konferencji prasowej w Krakowie.
Inicjatywa Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego, przygotowana wraz z krakowskim samorządem lekarskim i Katedrą Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, spotkała się z dużym zainteresowaniem. Od dawna zwracano uwagę na to, że lekarze, bez względu na to, gdzie pracują, są narażeni na agresję ze strony pacjentów lub ich rodzin .
Biją i ubliżają
Temat agresji wobec lekarzy podejmowaliśmy na łamach Rynku Zdrowia m.in. w październiku 2006 roku. Podawaliśmy przykłady: W kaliskim szpitalu lekarka w ciąży została pobita przez syna pacjentki, którego zdaniem podana jego matce kroplówka "zbyt długo leciała".
W czasie interwencji policji agresywny syn zapowiedział lekarce, że "powybija jej zęby". W centralnej izbie przyjęć Szpitala Miejskiego w Chorzowie lekarka straciła przytomność po ciosie w twarz, wymierzonym jej przez pijanego "damskiego boksera". Uderzył ją z pięści, kiedy pochyliła się nad nim z zamiarem przeprowadzenia badania. Lekarka doznała złamania kości przedniej zatoki szczękowej i uszkodzenia nerwu szczękowego, pourazowego krwotoku z nosa i ust, naruszenia zębów.
Po incydencie przez trzy tygodnie przebywała na zwolnieniu lekarskim. Niestety, takie incydenty nie są odosobnione. Te "lżejsze" przewinienia, jak obelżywe traktowanie pracowników pogotowia czy personelu na izbach przyjęć, to już wręcz chleb powszechni zawodu lekarza. Według szacunkowych danych od kilkunastu do nawet 40% medyków, w zależności od miejsca pracy, spotyka się w czasie wykonywania zawodu z różnymi formami agresji.
Jakie prawa
- Nie można nad tym wszystkim przejść obojętnie - mówi Rynkowi Zdrowia Maciej Hamankiewicz, przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. - Zebranie praw medyków w jednym dokumencie jest bardzo cenną inicjatywą, ale najważniejsze, aby Karta Praw Lekarza, same ich prawa, obok obowiązków, miały przełożenie praktyczne.
Potrzebny nam jest instrument, który będzie skutecznie chronił lekarzy w trudnych, wymagających tego sytuacjach. Tutaj potrzeba nam rozwiązań daleko idących, mających umocowanie w odpowiednich zapisach prawnych. Bez tego żadne karty praw, choćby zapisane w najlepszych intencjach i brzmiących pięknie słowach, niczego nie zmienią.
Samorząd lekarski postuluje nadanie lekarzom takich samych praw, jakie mają inni funkcjonariusze publiczni. Wtedy już sama napaść na lekarza wykonującego swoje obowiązki zawodowe byłaby zagrożona karą trzech lat pozbawienia wolności. Wobec osób atakujących funkcjonariuszy policji taka kara działa jak potencjalny straszak.
Podobnie - mówią prawnicy związani z lekarskim samorządem - powinno być w przypadku wypełniających swoje obowiązki medyków. Dzisiaj prokurator traktuje lekarza dyżurującego na izbie przyjęć czy w pogotowiu jak zwykłego obywatela. Podstawą do ukarania krewkiego pacjenta jest nie sam fakt napaści na lekarza, ale wyłącznie rodzaj odniesionych obrażeń.
Kiedy z urzędu
Prokuratura wszczyna postępowanie z urzędu, jeśli obrażenia, jakie odniósł zaatakowany, spowodowały rozstrój zdrowia wymagającego leczenia powyżej siedmiu dniu. Gdy tak nie jest, pobity lekarz może dochodzić swoich praw wyłącznie z powództwa cywilnego.
Zaprezentowana w Krakowie Karta Praw Lekarza jest pierwszym krokiem ku stworzeniu jednolitego dokumentu mówiącego nie tylko o obowiązkach lekarza w publicznej służbie zdrowia, ale i jego prawach, które powinny go chronić w czasie wykonywania zawodu .
Jacek Janik
Samo środowisko lekarskie niewiele wie o prawach, jakie przysługują pracownikom ochrony zdrowia podczas wykonywania zawodu. Pierwszą próbą ich zebrania w jednolity dokument (teraz są porozrzucane po różnych aktach prawnych) jest Karta Praw Lekarza, którą przedstawiono 16 grudnia ub.r. na konferencji prasowej w Krakowie.
Inicjatywa Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego, przygotowana wraz z krakowskim samorządem lekarskim i Katedrą Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, spotkała się z dużym zainteresowaniem. Od dawna zwracano uwagę na to, że lekarze, bez względu na to, gdzie pracują, są narażeni na agresję ze strony pacjentów lub ich rodzin .
Biją i ubliżają
Temat agresji wobec lekarzy podejmowaliśmy na łamach Rynku Zdrowia m.in. w październiku 2006 roku. Podawaliśmy przykłady: W kaliskim szpitalu lekarka w ciąży została pobita przez syna pacjentki, którego zdaniem podana jego matce kroplówka "zbyt długo leciała".
W czasie interwencji policji agresywny syn zapowiedział lekarce, że "powybija jej zęby". W centralnej izbie przyjęć Szpitala Miejskiego w Chorzowie lekarka straciła przytomność po ciosie w twarz, wymierzonym jej przez pijanego "damskiego boksera". Uderzył ją z pięści, kiedy pochyliła się nad nim z zamiarem przeprowadzenia badania. Lekarka doznała złamania kości przedniej zatoki szczękowej i uszkodzenia nerwu szczękowego, pourazowego krwotoku z nosa i ust, naruszenia zębów.
Po incydencie przez trzy tygodnie przebywała na zwolnieniu lekarskim. Niestety, takie incydenty nie są odosobnione. Te "lżejsze" przewinienia, jak obelżywe traktowanie pracowników pogotowia czy personelu na izbach przyjęć, to już wręcz chleb powszechni zawodu lekarza. Według szacunkowych danych od kilkunastu do nawet 40% medyków, w zależności od miejsca pracy, spotyka się w czasie wykonywania zawodu z różnymi formami agresji.
Jakie prawa
- Nie można nad tym wszystkim przejść obojętnie - mówi Rynkowi Zdrowia Maciej Hamankiewicz, przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach. - Zebranie praw medyków w jednym dokumencie jest bardzo cenną inicjatywą, ale najważniejsze, aby Karta Praw Lekarza, same ich prawa, obok obowiązków, miały przełożenie praktyczne.
Potrzebny nam jest instrument, który będzie skutecznie chronił lekarzy w trudnych, wymagających tego sytuacjach. Tutaj potrzeba nam rozwiązań daleko idących, mających umocowanie w odpowiednich zapisach prawnych. Bez tego żadne karty praw, choćby zapisane w najlepszych intencjach i brzmiących pięknie słowach, niczego nie zmienią.
Samorząd lekarski postuluje nadanie lekarzom takich samych praw, jakie mają inni funkcjonariusze publiczni. Wtedy już sama napaść na lekarza wykonującego swoje obowiązki zawodowe byłaby zagrożona karą trzech lat pozbawienia wolności. Wobec osób atakujących funkcjonariuszy policji taka kara działa jak potencjalny straszak.
Podobnie - mówią prawnicy związani z lekarskim samorządem - powinno być w przypadku wypełniających swoje obowiązki medyków. Dzisiaj prokurator traktuje lekarza dyżurującego na izbie przyjęć czy w pogotowiu jak zwykłego obywatela. Podstawą do ukarania krewkiego pacjenta jest nie sam fakt napaści na lekarza, ale wyłącznie rodzaj odniesionych obrażeń.
Kiedy z urzędu
Prokuratura wszczyna postępowanie z urzędu, jeśli obrażenia, jakie odniósł zaatakowany, spowodowały rozstrój zdrowia wymagającego leczenia powyżej siedmiu dniu. Gdy tak nie jest, pobity lekarz może dochodzić swoich praw wyłącznie z powództwa cywilnego.
Zaprezentowana w Krakowie Karta Praw Lekarza jest pierwszym krokiem ku stworzeniu jednolitego dokumentu mówiącego nie tylko o obowiązkach lekarza w publicznej służbie zdrowia, ale i jego prawach, które powinny go chronić w czasie wykonywania zawodu .
Jacek Janik
- Re: Wraca trudny temat Autor: ~xx 2009-02-21 21:35
- Bóg juz nas chroni przed lekarzami ,bo coraz więcej ich spieprza z tego kraju ,a czytając takie komentarzee utwierdzaja sie we właściwym wyborze
- Wraca trudny temat Autor: ~prawnik 2009-02-21 20:08
- Chciałbym zauważyć, iż zgodnie z wykładnią przepisów ustawy o zawodzie lekarza dokonaną przez Sąd Najwyższy, lekarz w trakcie wykonywania swoich czynności korzysta z ochony przysługującej funkcjonariu (..)
- oni chca byc bezkarni - babcie klozetowa tez trzeba chronic bo jak pijak Autor: ~brez 2009-02-21 16:02
- zasika klape klozetowa? taka babcia powinn a tak naprawde isc na wczesniejsza emeryture bo pracuje w szkodliwych oparach moczowych
- (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: (usunięty) 2009-02-21 12:33
- (wiadomość usunięta przez moderatora)
- Wraca trudny temat Autor: ~esbek 2009-02-21 10:42
- DAĆ LEKARZOM BROŃ PALNĄ I PAŁKI...
- Wraca trudny temat Autor: ~ja7 2009-02-21 10:32
- nie mam nic przeciwko karcie praw lekarza, bo nikt nie zasługuje na agresję (zwłaszcza cielesna) ze strony drugiego człowieka- nawet lekarz choć porównywanie lekarza do policjanta jest mocno przesadz (..)








Dodaj komentarz