REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wojna pogrąży firmy turystyczne i lotnicze

2003-03-20 09:22
publikacja
2003-03-20 09:22
Dodaj Bankier.pl w Google

LOT nie zawiesił jeszcze połšczeń na Bliski Wschód, ale nie wyklucza takiej możliwoœci. Przedstawiciele branży sš zgodni: wojna z Irakiem pogłębi kryzys w tym sektorze. Przedsiębiorstwa turystyczne negatywne efekty konfliktu irackiego odczuwajš już od dawna. Na razie powodów do niepokoju nie widzš firmy, korzystajšce z bliskowschodnich szlaków handlowych.

W opinii przedstawicieli firm transportowych i lotniczych, na ich działalnoœć Ÿle wpływa brak jakiegokolwiek rozstrzygnięcia w sprawie Iraku. Ich zdaniem, dobrze się stanie, jeżeli wojna wreszcie wybuchnie i szybko się zakończy albo jeżeli Stany Zjednoczone jasno zadeklarujš, że nie zaatakujš Iraku.

Transportowcy bojš się eskalacji konfliktu

- Z punktu widzenia mojej firmy, Ÿle się stanie, jeżeli niepewnoœć będzie się przedłużała. Na rynku pojawiła się nerwowoœć, która bardzo Ÿle wpływa na naszš działalnoœć. Klienci z dużš ostrożnoœciš planujš swoje przedsięwzięcia, na czym i my cierpimy - powiedział Tadeusz Chmielewski, dyrektor generalny Rohlig Polska, firmy œwiadczšcej międzynarodowe usługi spedycyjne. W jego opinii, będzie bardzo Ÿle, jeżeli konflikt się przedłuży. Wówczas na całym œwiecie "do granic możliwoœci" zostanš zaostrzone œrodki ostrożnoœci. - Dodatkowe kontrole, przeszukiwania przesyłek itd. znacznie podrażajš koszt usług i produktów - stwierdził T. Chmielewski.

Tymczasem Polskie Linie Lotnicze LOT na razie nie planujš zawieszenia połšczeń. - Liczymy się jednak z takš możliwoœciš. Specjalny sztab analizuje sytuację i w każdej chwili może podjšć decyzje. Jeżeli chodzi o rejon Zatoki Perskiej, latamy tylko do Bejrutu i Tel Awiwu. Ewentualne zawieszenie może więc dotyczyć tych połšczeń, jak również lotów czarterowych do Egiptu - powiedział nam Leszek Chorzewski, rzecznik LOT-u. LOT nie wyklucza jednak, że może wysłać w tamten rejon puste samoloty, aby zabrać pasażerów z terenów zagrożonych. Zdaniem L. Chorzewskiego, wojna w Iraku będzie miała bardzo negatywny wpływ na firmy lotnicze. - Przypomnę tylko, że poprzedni kryzys iracki stał się poczštkiem załamania na rynku usług lotniczych. Teraz może być jeszcze gorzej - dodał.

Tego, jak będzie wyglšdał rynek usług lotniczych po wojnie w Iraku, obawia się także Zbigniew Niemczycki, właœciciel linii lotniczych White Eagle Aviation. - Zawiesiliœmy loty czarterowe już wczeœniej. W obecnej sytuacji po prostu nie opłaca się latać. Drożeje paliwo i ubezpieczenia, a częœć firm stosuje ceny dumpingowe. Kryzys w Iraku nakłada się na to wszystko. Jak głębokie będš jego reperkusje, na razie nie podejmuję się oceniać - powiedział nam Z. Niemczycki.

Jednak można znaleŸć także pozytywne aspekty konfliktu irackiego. Na zwiększenie obrotów liczy np. firma SkyTaxi, oferujšca biznesmenom przeloty małymi samolotami. - Liczę na wzrost zainteresowania naszymi usługami. Biznesmeni mogš po prostu bać się latać dużymi samolotami - powiedział nam Grzegorz Rybczyński z firmy SkyTaxi.

Turystyka: wojna z Irakiem trwa od kilku miesięcy

- Trudno oszacować, jaki będzie wpływ konfliktu irackiego na sytuację branży turystycznej w Polsce. Na razie nie ma takich wyliczeń - powiedział Tomasz Majka, wiceprezes Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki. - Niewštpliwie jednak, podobnie jak to miało miejsce w przypadku wczeœniejszych konfliktów zbrojnych, wojna z Irakiem bardzo negatywnie odbije się na ruchu turystycznym - dodał.

GroŸbę wojny z Irakiem polskie firmy turystyczne odczuwajš już od pewnego czasu. - Branży nie mogło spotkać nic gorszego. O wojnie na Bliskim Wschodzie zaczęto mówić i pisać w mediach w połowie 2002 roku. Aby jej efekty mogły zostać uznane za skutki jedynie "krótkiej" wojny, powinna się była skończyć już w listopadzie - stwierdził pół żartem pół serio Dariusz Litwiński, prezes Polish Travel Quo Vadis, agencji turystycznej, która w ubiegłym roku wypracowała 30 mln zł przychodów. - Stanowišcy najważniejszš grupę klientów naszego przemysłu turystycznego Amerykanie od połowy lutego przestali rezerwować bilety i miejsca w polskich hotelach - powiedział D. Litwiński.

To tylko jeden, ale najbardziej wymierny, z efektów konfliktu irackiego. Dotyczy nie tylko tej jednej placówki, ale całej branży turystycznej. - Obecnie sprzedaż na cały sezon letni jest mocno zagrożona - stwierdził prezes Quo Vadis. O ile zazwyczaj agencji udawało się zrealizować przygotowanš ofertę w 80-90%, to w tym kwartale sprzedaje się ona już tylko w 30-40%.

Sytuacja agencji poœredniczšcych w sprzedaży biletów lotniczych pogorszy się dodatkowo od 1 kwietnia. - Prowizja z tego tytułu zmniejszy się o połowę - wyjaœnia D. Litwiński. Dotknięci kolejnym kryzysem przewoŸnicy szukajš bowiem oszczędnoœci. - Zarzšd rozmawiał z agentami już na ten temat - przyznał Leszek Chorzewski, rzecznik PLL LOT. - Oficjalna decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu - poinformował.

Eksporterzy spokojni

Dominujšcš częœć swoich obrotów handlowych Polska realizuje z krajami Unii Europejskiej. W opinii ekonomistów, sam wybuch wojny nie powinien jednak zaszkodzić naszemu eksportowi, który w ostatnim czasie trzymał się bardzo dobrze i był głównym czynnikiem napędowym dla gospodarki. Dopiero przedłużenie konfliktu i zwišzany z nim spadek zaufania konsumentów na œwiecie mógłby ograniczyć popyt na polskie towary.

- Najważniejszym problem dla eksporterów w kontekœcie wybuchu wojny z Irakiem sš wahania kursu złotego i wzrost cen ropy naftowej, który powoduje zwiększenie kosztów transportu - stwierdził Dariusz Petrykowski, dyrektor departamentu sprzedaży w KGHM. - Można się też spodziewać wzrostu kosztów ubezpieczeń - dodał.

Problemem mogš być też utrudnienia w przewozie towarów drogš morskš. KGHM eksportuje miedŸ do Chin (sprzedaż ta stanowi ok. 10% łšcznych obrotów spółki). - Statki z naszš miedziš płynš do Azji przez Kanał Sueski. Gdyby został on zamknięty, musiałyby opływać Afrykę. OpóŸniłoby to dostawy o kilkanaœcie dni i nieco zwiększyło opłaty za przewóz - powiedział D. Petrykowski. - Nie sšdzę jednak, aby mogło to zastopować nasze kontakty handlowe - dodał.

Podobnego zdania jest Dariusz Pachla, wiceprezes spółki LPP, która sprzedaje w kraju odzież szytš m.in. w Chinach. - Nie obawiam się, aby wybuch wojny istotnie wpłynšł na działalnoœć naszej firmy - zapewnił. - Główny problem to wahania kursów walut. Ale to dotyczy wszystkich eksporterów.

Spokojny na razie jest też Jerzy Zieliński, dyrektor ds. eksportu w Pollenie Ewa. - Nie sprzedajmy naszych produktów w rejonie Iraku - stwierdził. Przyznał jednak, że spółka prowadzi rozmowy z odbiorcami w tamtym regionie. - Istnieje oczywiœcie niebezpieczeństwo, że kraje arabskie obrażš się na Polskę za udzielenie poparcia Stanom Zjednoczonym. Ale w naszych dotychczasowych rozmowach nic takiego nie odczuliœmy - powiedział dyrektor.

Urszula Zielińska

Katarzyna Siwek

Jacek Uryniuk

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Irak

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki