REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Willem van Duin: Eureko zawarło już transakcje na zamianę złotych na euro

2009-10-02 15:11
publikacja
2009-10-02 15:11
Dodaj Bankier.pl w Google
02.10. Warszawa (PAP) - Prezes Eureko Willem van Duin poinformował w piątek podczas telekonferencji, że Eureko zawarło już, w kilku transzach, transakcje zamiany złotych na euro na większość kwoty, jaką ma otrzymać w tym roku z PZU. Spodziewa się on sumy ok. 1,9 mld euro, zakładając kurs 4,20 zł za euro.

"Eureko chce mieć dywidendę w euro, już poczyniliśmy przygotowania, by zapewnić sobie odpowiedni kurs wymiany. Znakomita większość transakcji hedgingowych jakie planowaliśmy, już została zawarta" - powiedział van Duin.

Do akcjonariuszy PZU, w tym do Skarbu Państwa i holenderskiego Eureko, ma trafić łącznie 12,75 mld zł dywidendy, z czego ok. 12 mld zł to dywidenda za rok 2008 i za lata poprzednie, a 750 mln zł to zaliczka na poczet dywidendy z zysku netto za 2009 rok. Skarb Państwa ma obecnie 55,09 proc. akcji PZU, a Eureko 33 proc.

W piątek Skarb Państwa podpisał ugodę z Eureko w sprawie PZU. Zgodnie z nią, Eureko otrzyma do końca tego roku 3,55 mld zł z przynależnej Skarbowi Państwa dywidendy specjalnej PZU. Oznacza to, że Eureko otrzyma łącznie 7,76 mld zł dywidendy z PZU, a Skarb Państwa nieco ponad 3,4 mld zł.

Specjaliści uważają, że transakcje Eureko nie będą miały wpływu na kurs złotego. Marcin Grotek z Raiffeisen Banku powiedział PAP, że wpływ pieniędzy dla Eureko na kurs złotego mógłby być znaczny, jednak rynek spodziewał się wyższych kwot.

"To widać było zaraz po ogłoszeniu porozumienia, kiedy złoty się umocnił" - powiedział. Jego zdaniem gdyby pieniądze Eureko trafiły bezpośrednio na rynek, mogłaby być widoczna krótkotrwała presja na osłabienie złotego. "Jeżeli Eureko już zawarło transakcje na kupno euro, to nie będą one miały wpływu na kurs złotego" - ocenił.

Według Łukasza Lisa z ABN AMRO Banku komunikat Eureko dotyczący wymiany jest zgodny z logiką. "Eureko było pewne, że dojdzie do ugody i zaczęło kupować euro w czasie, kiedy jeszcze toczyły się negocjacje" - zauważył Lis. Jego zdaniem rynek mógł "pozycjonować się" na słabego złotego, licząc, że będzie odsprzedawał Eureko droższe euro. Komunikat z Eureko wskazuje natomiast, że firma nie będzie już kupować euro.

Lis powiedział, że struktura ugody z Eureko była "z grubsza" znana i od dwóch, trzech tygodni rynek obawiał się jej wpływu na kurs złotego. "To był jeden z głównych motorów słabości złotego, która widoczna była na tle innych walut regionu. To było dyskontowanie transakcji z Eureko" - powiedział Lis. Także według niego rynek oczekiwał, że kwoty potencjalnej wymiany będą wyższe. (PAP)

mmu/ fdu/ je/ mow/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
zapend
a znasz treść umowy podpisanej przez awsowską hołotę?

obawiam się że właśnie w jej treści jest faktyczny problem ....


a teraz spadaj zapytać o to buzków, krzaklewskich, niejakiego lecha k, balcerowicza, wąsacza ....
~Piotr
O charakterze ugody świadczy zapis na stronie MSP, który wskazuje, że minister uważa innych za ćwierćinteligentów:

W zamian za wyżej wymienione i zawarte w umowie postanowienia Eureko BV uzyskuje prawo do otrzymania kwoty 3.550.000.000,00 złotych jako dywidendy uzyskanej z tytułu użytkowania akcji Skarbu Państwa i kwoty 1.
O charakterze ugody świadczy zapis na stronie MSP, który wskazuje, że minister uważa innych za ćwierćinteligentów:

W zamian za wyżej wymienione i zawarte w umowie postanowienia Eureko BV uzyskuje prawo do otrzymania kwoty 3.550.000.000,00 złotych jako dywidendy uzyskanej z tytułu użytkowania akcji Skarbu Państwa i kwoty 1.224.142.000,00 złotych jako kwoty gwarantowanej przy rozliczeniu sprzedaży 4,9% akcji PZU SA w IPO. Umowa nie przewiduje natomiast płatności na rzecz Eureko BV z budżetu państwa.

Dywidenda należna z akcji Skarbu Państwa to oczywisty przychód budżetu, tyle że w tym przypadku bezpośrednio wędruje do Eureko (SP nie zarobi nawet jednego odsetkowego dnia!). Gdyby nie ugoda, wypłata dywidendy trafiłaby do budżetu, a gdyby nie dywidenda to akcje posiadane przez SP miałyby większą wartość (o wypłaconą dywidendę).

Skoro minister potrafi napisać, że Umowa nie przewiduje natomiast płatności na rzecz Eureko BV z budżetu państwa to znaczy że uczestniczyliśmy w teatralnym przedstawieniu, wspólnie wyreżyserowanym przez MSP i Eureko, którego część stanowiły zabiegi polegające na spreparowaniu komunikatu dla publiczności.

Minister powinien udzielić odpowiedzi na podstawowe pytanie dlaczego nie skierował sprawy do polskiego wymiaru sprawiedliwości celem unieważnienia umowy prywatyzacyjnej. Do takiej konkluzji doszła sejmowa komisja śledcza.

To sąd powinien rozstrzygnąć jaki stosunek prawny łączył strony, a nie grupa polityków zawierających deale. Podczas negocjacji podmiotu prywatnego z państwowym jest oczywiste kto na dealu zarobi. Dlatego powinien być zakaz prowadzenia negocjacji w sprawach spornych gdy stroną jest instytucja publiczna, wyłącznie sąd powinien orzekać o prawach i zobowiązaniach stron. Inaczej mamy niesłychanie korupcjogenną praktykę.

Wprost śmieszne są tłumaczenia, że rząd zamiast 35 mld zapłacił 5 mld i trzeba się cieszyć. Czyżby ich partner tak łatwo zrezygnował z 30 mld gdyby mu się należały? W takim przypadku należałoby uznać, że Eureko to wielcy filantropii (rozdającym pieniądze różnym zainteresowanym...) i powinni otrzymać pokojową nagrodę Nobla? A może było zgoła inaczej i nie należało im się nie tylko 5 mld, ale także nie powinni dysponować akcjami, które nabyli za śmiesznie niską cenę? Wszyscy uczestnicy przetargu startowali do mniejszościowego udziału w PZU, a tylko Eureko wiedziało, że startuje w innej konkurencji... o kontrolę nad ubezpieczycielem.

Skoro organ władzy w postaci komisji sejmowej doszedł do konkluzji, że umowa prywatyzacyjna jest nieważna i minister skarbu powinien skierować sprawę do sądu celem unieważnienia transakcji to dlaczego tego nie uczyniono, panie ministrze Aleksandrze Aleksander Grad? Są ponadto opinie prof. Domańskiego i prof. Rajskiego jednoznacznie kwestionujące moc ustaleń tzw. trybunału arbitrażowego, czy minister skarbu który wypłacił (nieswoje) 5 mld zł mógłby się odnieść do oceny wybitnych polskich prawników prawa gospodarczego?
ze strony http://www.polandsecurities.com

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki