Ten drugi co pod względem kapitalizacji amerykański koncern opublikował dzisiaj swój raport kwartalny, który wstrząsnął giełdowymi inwestorami. Zamiast oczekiwanego wzrostu zysku GE zanotował jego spadek i obniżył prognozy na ten rok. Najbardziej szokująca była jednak przyczyna takiego stanu rzeczy: problemy w sektorze finansowym, które doprowadziły do pogorszenia wyników w tym segmencie działalności firmy – zyski GE Money spadły o prawie 20%.
Informacje z General Electric odnowiły też obawy o skutki kryzysu finansowego dla całej gospodarki. Dzisiaj okazało się, że nawet tak duże i zdywersyfikowane spółki jak GE nie są odporne na zawirowania w sektorze bankowym.
Dlatego też po porannych wzrostach na europejskich giełdach nie pozostało oni śladu. We Frankfurcie wśród największych spółek nad kreską utrzymują się tylko walory Infineon Technologies, a notowania Siemensa zniżkują o 4,5%, zaś akcje BMW tanieją o 3,3%.
W Londynie z kolei najbardziej tracą akcje banków: walory Barclays tanieją o 3,8%, kurs HBOS zniżkuje o 2,8%, a walory Lloyds TSB tracą na wartości 3,8%.
W rezultacie pod koniec piątkowej sesji na minusie są wszystkie główne europejskie indeksy giełdowe. Londyński FTSE100 spada o 1,2%, schodząc do poziomu 5.898,30 pkt. Paryski CAC40 zniżkuje o 1,3%, zatrzymując się na poziomie 4.7966,66 pkt. Niemiecki DAX spada o 1,5%, notując wynik 6.602,37 pkt.
K.K.































































