2007-03-07 07:08 Źródło: Bankier.pl
Wielki program wspierania rodziny ma uratować koalicję
Międzyresortowe prace zwieńczone zostały sukcesem: opracowano nowy program, który ma realizować politykę prorodzinną państwa. Jeśli jego wykonanie będzie przebiegało zgodnie z założeniami, to dochody państwa spadną o 17,5 mld zł do roku 2014. Czy Polskę stać na wydawanie jeszcze niezarobionych pieniędzy?
„Program, który przygotował międzyresortowy zespół pod kierunkiem wiceminister pracy Joanny Kluzik-Rostkowskiej, opiera się na trzech filarach. Przede wszystkim zakłada zwiększenie ulg na dzieci, zmiany w opłacaniu składek na ZUS i wydłużenie do 26 tygodni -o dwa tygodnie co dwa lata - urlopu macierzyńskiego. Problem w tym, że wszystkie te zmiany są bardzo kosztowne -obniżenie składki rentowej z 13 do 6 proc. ma zmniejszyć wpływy o 20 mld zł. [...] Wicepremier i minister finansów uważa, że taką kwotę bez problemów uda się uzyskać ze zwiększonych wpływów do budżetu, które uzyskamy dzięki wysokiemu -ponad pięcioprocentowemu wzrostowi gospodarczemu” – napisała „Rzeczpospolita”.
„Takie wyliczenia niepokoją jednak ekonomistów. -Mnożenie propozycji przeznaczania na coś ewentualnych zwiększonych dochodów, które miałyby być wynikiem wzrostu gospodarczego, podczas gdy Polska cały czas jest w procedurze nadmiernego deficytu, napawa mnie przerażeniem - mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Jego zdaniem każda dodatkowa złotówka powinna zmniejszać poziom deficytu. Zmiany, które proponuje rząd, pogarszają stan finansów publicznych, obciążają budżet, a w przyszłości grożą wzrostem obciążeń podatkowych. -Nie można zakładać, że cały czas będzie się utrzymywał wzrost gospodarczy, a dochody podatkowe z roku na rok będą wyższe - przestrzega ekonomista” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
„Z kolei prof. Andrzej Wernik z Akademii Finansów uważa, że tak daleko idące zmiany mogą zagrozić programowi redukcji deficytu finansów publicznych, do którego Polska zobowiązała się w aktualizacji programu konwergencji. [...] Jego zdaniem lepiej podnosić świadczenia, które już istnieją” – dalej w „Rzeczpospolitej”.
Polityka prorodzinna ma za zadanie zapewnienie trwania oraz rozwoju rodziny i poszanowania należnych jej praw w tym również prawa do samodzielności ekonomicznej oraz decydowania o wychowaniu dzieci. Jak na razie rząd przedstawił szereg postulatów, mających na celu poprawę sytuacji rodziny w Polsce. Najbardziej burzliwy przebieg miała dyskusja nad becikowym. Zdaniem polityków jednorazowa wypłata nawet 2 tys. złotych poprawi sytuację ekonomiczną rodziny. Równocześnie każdy rodzic zdaje sobie sprawę, iż wychowanie dziecka do pełnoletności kosztuje pół miliona złotych. Kobiety nie decydują się na potomstwo przede wszystkim z uwagi na brak pewności czy będzie nadal pracować po poinformowaniu pracodawcy o ciąży. Teoretycznie chroni ją w tym momencie prawo, jednak de facto właściciele firm przyjmują do pracy pod warunkiem podpisania wypowiedzenia in blanco. Czy wydłużenie urlopu macierzyńskiego zniweluje ten problem? Wprost przeciwnie. Może więc po prostu warto zmienić instrumenty prawne gwarantujące opiekę rodzinom, samotnym matkom i związkom nieformalnym, walczyć z bezrobociem nie tylko możliwością emigracji i wynagrodzić pracodawcy nieobecności kobiety.
Więcej w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” w artykule autorstwa Elżbiety Glapiak pt. „Rewolucja w polityce prorodzinnej”
„Program, który przygotował międzyresortowy zespół pod kierunkiem wiceminister pracy Joanny Kluzik-Rostkowskiej, opiera się na trzech filarach. Przede wszystkim zakłada zwiększenie ulg na dzieci, zmiany w opłacaniu składek na ZUS i wydłużenie do 26 tygodni -o dwa tygodnie co dwa lata - urlopu macierzyńskiego. Problem w tym, że wszystkie te zmiany są bardzo kosztowne -obniżenie składki rentowej z 13 do 6 proc. ma zmniejszyć wpływy o 20 mld zł. [...] Wicepremier i minister finansów uważa, że taką kwotę bez problemów uda się uzyskać ze zwiększonych wpływów do budżetu, które uzyskamy dzięki wysokiemu -ponad pięcioprocentowemu wzrostowi gospodarczemu” – napisała „Rzeczpospolita”.
„Takie wyliczenia niepokoją jednak ekonomistów. -Mnożenie propozycji przeznaczania na coś ewentualnych zwiększonych dochodów, które miałyby być wynikiem wzrostu gospodarczego, podczas gdy Polska cały czas jest w procedurze nadmiernego deficytu, napawa mnie przerażeniem - mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Jego zdaniem każda dodatkowa złotówka powinna zmniejszać poziom deficytu. Zmiany, które proponuje rząd, pogarszają stan finansów publicznych, obciążają budżet, a w przyszłości grożą wzrostem obciążeń podatkowych. -Nie można zakładać, że cały czas będzie się utrzymywał wzrost gospodarczy, a dochody podatkowe z roku na rok będą wyższe - przestrzega ekonomista” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
„Z kolei prof. Andrzej Wernik z Akademii Finansów uważa, że tak daleko idące zmiany mogą zagrozić programowi redukcji deficytu finansów publicznych, do którego Polska zobowiązała się w aktualizacji programu konwergencji. [...] Jego zdaniem lepiej podnosić świadczenia, które już istnieją” – dalej w „Rzeczpospolitej”.
Polityka prorodzinna ma za zadanie zapewnienie trwania oraz rozwoju rodziny i poszanowania należnych jej praw w tym również prawa do samodzielności ekonomicznej oraz decydowania o wychowaniu dzieci. Jak na razie rząd przedstawił szereg postulatów, mających na celu poprawę sytuacji rodziny w Polsce. Najbardziej burzliwy przebieg miała dyskusja nad becikowym. Zdaniem polityków jednorazowa wypłata nawet 2 tys. złotych poprawi sytuację ekonomiczną rodziny. Równocześnie każdy rodzic zdaje sobie sprawę, iż wychowanie dziecka do pełnoletności kosztuje pół miliona złotych. Kobiety nie decydują się na potomstwo przede wszystkim z uwagi na brak pewności czy będzie nadal pracować po poinformowaniu pracodawcy o ciąży. Teoretycznie chroni ją w tym momencie prawo, jednak de facto właściciele firm przyjmują do pracy pod warunkiem podpisania wypowiedzenia in blanco. Czy wydłużenie urlopu macierzyńskiego zniweluje ten problem? Wprost przeciwnie. Może więc po prostu warto zmienić instrumenty prawne gwarantujące opiekę rodzinom, samotnym matkom i związkom nieformalnym, walczyć z bezrobociem nie tylko możliwością emigracji i wynagrodzić pracodawcy nieobecności kobiety.
Więcej w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” w artykule autorstwa Elżbiety Glapiak pt. „Rewolucja w polityce prorodzinnej”
- Re: Czy chcesz zainwestować swoje Pieniądze? Autor: ~kapo 2007-03-07 10:30
- no juz bym nie mial gdzie
- Czy chcesz zainwestować swoje Pieniądze? Autor: ~michal 2007-03-07 10:24
- http://www.ankietka.pl/499/czy_chcesz_zainwestowac_swoje_pieniadze.html









Dodaj komentarz