Kierowcy, którzy wiozą towar do polskich odbiorców - czytamy w "Pulsie Biznesu" - muszą zjechać albo w Nowym Tomyślu albo w Rzepinie, bo zbudowany w połowie trasy węzeł Jordanowo jest nieczynny. Nie doprowadzono jeszcze do niego drogi ekspresowej. Gotowe są węzły w Trzcielu i Torzymiu, ale drogi odprowadzające z nich ruch nie są przystosowane do transportu ciężkiego.
Więcej szczegółów na ten temat - w "Pulsie Biznesu".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Puls Biznesu"/kry/kawo
Źródło:IAR




















