
Czarne chmury zbierają się nad Wielką Brytanią
Źródło: Image Source/Thinkstock
Była ona dość mętna: bez podania terminu, ani pytań referendum, ale za to z zastrzeżeniem, że należy z nim poczekać, aż wyklaruje się nowy kształt Unii po kryzysie euro. Liam Fox reprezentuje pogląd grupy co najmniej stu posłów konserwatywnych, że obecny moment jest właśnie jak najbardziej sprzyjający. Skoro Unia chce się reformować, to Londyn powinien przedstawić swoją listę postulatów - i jeśli je uzyska, poddać je pod referendum z rekomendacją głosowania TAK. Jeśli jednak nie, referendum powinno dotyczyć wystąpienia z Unii.
| »Brytyjczycy myślą o wyjściu z Unii Europejskiej |
Liam Fox, mimo że eurosceptyk, zadeklarował, że wolałby w niej pozostać, ale na luźniejszych zasadach, zbliżonych do pierwotnego Wspólnego Rynku, do którego Londyn przystąpił w 1973 roku. Fox zauważył, Światowa Organizacja Handlu gwarantuje dziś już praktycznie te same przywileje handlowe, co członkostwo Unii, ale bez politycznych komplikacji. Dodał, że postępująca globalizacja wymusza zbliżenie między państwami bez względu na to, czy łączą je formalne traktaty, czy nie. Podkreślił też, że w brytyjskim społeczeństwie dominuje zniechęcenie do Unii Europejskiej i politycy nie mają prawa ignorować opinii wyborców
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Grzegorz Drymer/Londyn/mcm/
Źródło:IAR


























































