Weekendowa Analiza Futures
Analitycy ogłosili ostatnio na amerykańskim indeksie S&P rynek niedźwiedzia. Powodem był spadek indeksu od szczytu o ponad 20%. Co by się stało z inwestorem który utrzymywałby na rynku terminowym długą pozycję licząc na odbicie ? Pewnie inwestorem by już nie był i musiałby poszukać sobie jakiegoś innego zajęcia. Piszę to, by uświadomić czytelnikom że opisując rynek terminowy muszę do tego podejść trochę inaczej niż robi to większość analityków. Tutaj horyzont inwestycyjny jest dużo krótszy i zbyt późne lub zbyt wczesne zajęcie pozycji spowodować może, że pomimo dobrze obranego kierunku w średnim terminie możemy „nie przeżyć” korekty i nieuchronnie po paru dniach usłyszymy prośby maklera o uzupełnienie depozytu. Nawet na indeksie Nasdaq zajęcie krótkiej pozycji mogło się źle skończyć. Jak do tej pory jest to największy spadek indeksu w jego historii i sięgnął już 60%, jednak były momenty w których inwestor zajmujący krótką pozycję tracił cały depozyt następnego dnia. Nawet jeśli dopłacał to tracił znowu. Pokazuje to dobrze specyfikę rynku terminowego i moment zajęcia pozycji jest tutaj bardzo ważny. Jeśli ktoś utrzymuje krótką pozycję od szczytu i planuje trzymać się swojej strategii przez następne miesiące to nie ma się czego obawiać. Hossy nie będzie. Co innego jednak odpowiedzieć sobie na pytanie w co zainwestować teraz ? Mamy teraz silny trend spadkowy i końca jego nie widać. Trzymając się zasady „Trend Is Your Friend” należy utrzymywać krótkie pozycje, aż do sygnałów odwrócenia trendu. Ale to już przerabialiśmy i chyba wszyscy wiedzą, że perspektywy polskiej gospodarki są nienajlepsze...... wręcz tragiczne. Nie będę się na ten temat rozpisywać i działkę tą zostawię Piotrowi. My spójrzmy gdzie może skończyć się przecena i czy trzymanie się trendu jest najlepszym wyjściem w tym momencie. Z góry określę swoje nastawienie do rynku i komentarz podzielę na dwie części. Średnioterminowo bessa, krótkoterminowo odbicie.
Część pierwsza – średnioterminowa.
Tutaj troszkę postraszę i postaram się pokazać jak silna bessa panuje na naszym rynku. Kto jeszcze nie odczuł tego na swojej kieszeni ( pozytywnie lub negatywnie ) to z pewnością widział nie raz wykresy. Pytanie teraz gdzie to się skończy. I tutaj zawsze odpowiedź jest jedna - „Niewiadomo” Nikt nie jest w stanie przewidzieć sygnałów końca tak silnego trendu jak obecnie. Warto jednak spojrzeć na parę rzeczy i zastanowić się czy czasami koniec trendu nie jest już teraz. Pierwszy wykres jaki chciałem pokazać to wykres tygodniowy Wykres1, na którym zaznaczyłem duże czarne świece ( prezentowałem już ten wykres 3 tyg. temu ). Wszystko to pokazuje, ze po takich świeczkach hossy nigdy nie ma. Albo dalsze spadki, ale co najwyżej konsolidacja. Po ostatniej świeczce tak się stało. Teraz mamy kolejne i nie nastrajają one optymistycznie. Kolejny Wykres2 to wykres liniowy z cen zamknięcia. Zaznaczyłem na nim czerwonymi i niebieskimi kreskami trendy na rynku oraz spadki i wzrost obrotów. Jak powszechnie wiadomo wzrost obrotów jest potwierdzeniem aktualnego trendu i świadczy o dużym prawdopodobieństwie jego kontynuacji. Wzrost kursów przy spadku obrotów świadczy o możliwości zmiany trendu. Niebieskie linie to trendy ( a raczej ich końcówki ) w których obroty nie potwierdzały aktualnego kierunku i świadczyły o zwrocie. Jak widać na wykresie, obecny trend ma się bardzo dobrze i jak na razie ten czynnik mu nie przeszkadza. Obroty na kontraktach osiągają rekordowe ilości ponad 19 tyś. Trendzie trwaj – zresztą trwa już od marca. Spójrzmy teraz na wskaźniki na wykresie tygodniowym. Dwa najbardziej popularne. Wykres3 Macd dwa tygodnie temu wygenerował sygnał sprzedaży i z dynamiki spadku widać, że nie powróci szybko nad swoją linię sygnalną. Rsi w trendzie spadkowym zmierza do strefy wyprzedania rynku, ale zanim wygeneruje sygnał kupna to parę miesięcy minie. Teraz potwierdza jedynie trend spadkowy. Warto spojrzeć też na sam wykres tygodniowy Wykres4 Potwierdzenie przebicia wsparcia w tym tygodniu otwiera kontraktom drogę poniżej 1300 pkt. Na koniec mój ulubiony zestaw średnich. Średnia 15 i 45 sesyjna. Wykres5 Przykładam do tego bardzo dużą wagę, mimo że wielu inwestorów traktuje taki zestaw średnich jako bardzo spóźnione itd. itp. Systemy inwestycyjne optymalizują dobór średnich i lepszych połączeń jest na pewno dziesiątki. Ja jednak trzymam się tylko tego i gdyby ktoś rygorystycznie przestrzegał tych sygnałów, to w ostatnim miesiącu zarobiłby prawie 350 pkt. Sygnałów bessy jest jeszcze bardzo dużo i nie sposób jej w jednym komentarzu wymienić. Przypomnę tylko o bardzo złych perspektywach dla polskiej gospodarki, spółek. Ogólnoświatowym spowolnieniu gospodarczym. No i oczywiście groźbie załamania indeksów w USA, na które czekam z niecierpliwością – choć może to jest właśnie to załamanie tylko jakieś takie powolne :-).Z pewnością przyspieszyłoby gdyby DJ przebił 10300. Na naszym rynku zarówno kontrakty jak i indeks ze wsparciami sobie już poradziły.
Część druga – krótkoterminowa
W tej części trzeba przytoczyć rekomendację jaką jeden z inwestorów dał na grupie dyskusyjnej. „WYTRZYMAJ” To oczywiście do krótkich. Ale nie tylko. Rynek w tym tygodniu będzie w fazie rozstroju nerwowego i gwałtowne ruchu będą na porządku dziennym. Jak napisałem na początku moment wejścia na rynek jest bardzo ważny, ale nie wiem czy w tym tygodniu da się go określić. Na rynku królować będą emocje i walka chciwości ze strachem. Spadki/wzrosty po 50 pkt powinny być czymś normalnym. Bessa trwa na dobre i potrwa jeszcze w mojej ocenie co najmniej rok. Nic jednak nie spada od razu do zera i korekty muszą być. Zresztą daytraderzy ( ojej to ja :-) bardzo się z tego cieszą. Gdyby w spadkach nie było korekt wzrostowych to przy obecnej dynamice spadków na Nasdaq, indeks ten doszedłby do zera w niecały miesiąc. Rynek jest bardzo wyprzedany i nie zważając na czynniki jakie podałem w części pierwszej będzie szukał okazji do wzrostu. Szczególnie tej okazji szukać będą wszelakiej maści fundusze. Raz że zbliża się druga rocznica wyceny jednostek, a dwa - ich wyniki są beznadziejne i może to odstraszyć od nich wielu klientów. Bessa funduszom nie przeszkadza. W końcu to nie swoje pieniądze tracą. Ale jak wystraszeni klienci zaczną wycofywać pieniądze z funduszy inwestycyjnych to nie będzie czyich pieniędzy tracić i na kim zarabiać. Jedynie OFE nie mają tego problemu. Oni mogą tracić do woli. Zobaczmy jednak czy są jakieś sygnały świadczące o zbliżającym się odbiciu. Na pierwszy ogień idzie wykres intraday Wykres6. Wyznaczone wsparcie na 1430 nie może zostać przebite, ale przed kontraktami znajduje się więcej oporów niż wsparć. Cała strefa 1450-1490 to siedlisko niedźwiedzi. Sądzę jednak, że w przypadku odbicia, kontrakty mają szansę na ruch do linii przyspieszonego trendu spadkowego. Niebieska przerywana linia. Lepiej to widać na wykresie w dłuższym terminie Wykres7 Na początek tygodnia linia ta przebiega w okolicach 1490 ( to prawie 50 pkt – dużo ). Przebicie tej linii świadczyłoby o wytracaniu impetu trendu i możliwości testu następnego oporu. Kolejnej linii trendu spadkowego – nie do ruszenia na najbliższe dni. Teraz rzut oka na wskaźniki. Wykres8 Macd nie pozostawia wątpliwości, że bessa trwa w najlepsze, ale bardzo wolny to wskaźnik i sygnały są często opóźnione. Rsi przebywa w strefie silnego wykupienia i najdrobniejszy ruch w górę wygeneruje sygnał kupna . Zaznaczyłem strzałką najniższy historycznie poziom Rsi Okolice 15. W rejonie tego poziomu można już tylko urosnąć. Dobrze to pokazuje jak silne jest krótkoterminowe wyprzedanie, ale.....sygnału kupna jeszcze nie ma. Co dalej co dalej ? O zbliżającym się odbiciu świadczy także wskaźnik Ultimate Wykres9 Którego interpretacja jest podobna do wolumenu. Wzrost cen kontraktów musi potwierdzać wzrost wskaźnika. W przypadku nowym szczytów notowanych przez kontrakty wskaźnik też musi ustanawiać kolejne rekordy. Analogicznie przy spadku. Sytuacja w której tak się nie dzieje powoduje wytworzenie dywergencji na wskaźniki i zaznaczyłem je na wykresie czerwonymi liniami. Widać, że miało to miejsce pod koniec internetowej hossy na początku roku. Teraz mamy to samo, tyle że przy spadku. Zbyt krótko to trwa by uznać to za wiarygodny sygnał, jednak warto na to zwrócić uwagę i bacznie obserwować zachowanie wskaźnika. Wykres10 Skala spadku przez ostatnie 4 tygodnie była ogromna i wymusić to w końcu musi odbicie. Przeszkadza tylko jeden czynnik. Rynki światowe, które przy każdej próbie odbicia na naszym rynku przypominają o ogólnoświatowej bessie. Jak ten problem odejdzie na bok, to odbicie gotowe. Na koniec jeszcze tylko jeden wykres... kontrakty na techwig Jak widać wsparć tam nie ma a oporów mnóstwo, jak już mówiłem kiedyś, szczególnie jeden – opór przed inwestowaniem w TMT. Tam spadających noży lepiej nie łapać. Kto się pomyli to na tamtym rynku bardzo boli.
Reasumując powiedzieć można, że w ciężkiej sytuacji jest inwestor na rynku terminowym. Jeśli chodzi o akcje to wiadomo. Nie kupować bo jest bessa i potrwa jeszcze jakiś czas a ryzyko zarobku 10 czy nawet 20% jest niewspółmierne do ryzyka. Co innego na rynku terminowym .Tutaj najdrobniejszy ruch to żyła złota, a skala zarobku zależy tylko od zaangażowanego kapitału. Złotym środkiem pozostanie chyba DAYTRADING, do którego często zachęcam i zachęcać będę. Szczególnie w takich chwilach. Rynek jest nad krawędzią przepaści, ale chęć odbicia oraz bardzo duże wahania zwiększają ryzyko zajęcia krótkiej pozycji. Nie sposób w obecnej sytuacji przewidzieć jakie będzie otwarcie na kolejnej sesji. W USA są jeszcze większe niespodzianki, a sytuacja tam jest podobna i krótcy często sami podnoszą indeksy w obawie przed odbiciem. Oni jednak mają bardziej komfortową sytuację. U nich codziennie jest jakieś ostrzeżenie dużej firmy i jeszcze pewnie nie raz będzie. W takim wypadku ryzyko krótkiej jest mniejsze. U nas większość firm przynosi same straty, ale nikogo to do nich nie zraża. Śmieszna ale prawdziwe. Ciekawe co by się stało w Stanach jakby duża spółka budowlana ogłosiła, że ma ....... stratę. Handlowano by nią na minusach ? :-) Kończąc powiem raz jeszcze, że najlepszym rozwiązaniem na zbliżający się tydzień jest daytrading. Wahania rynku są duże, a rynek dość czytelny. Jeśli ktoś woli inwestycje parudniowe to trzeba mieć dużo nerwów, pewności siebie oraz środki uspokajające. Zmiany będą duże i w tej chwili wszystko wskazuje, że na ten tydzień nie tylko w dół. Ale przypominam..... jak na razie to nie można myśleć o niczym więcej jak o odbiciu. Kto zarobi na długich to łapać zysk i w nogi.
Marek Pryzmont



































































