REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wasilewska-Trenkner: polska gospodarka będzie przyśpieszać

2009-10-01 14:54
publikacja
2009-10-01 14:54
Dodaj Bankier.pl w Google
Cezary Szymanek: Gościem radia PiN jest dzisiaj Halina Wasilewska - Trenkner - członkini Rady Polityki Pieniężnej. Dzień dobry pani minister.

Halina Wasilewska -Trenkner: Dzień dobry państwu.

CS: Stopy procentowe bez zmian - 3,5% i było bez zaskoczenia. Kiedy w takim razie Rada Polityki Pieniężnej zaskoczy?

HW: Chyba nie będzie zaskakiwała, ponieważ nie zmieniliśmy stóp procentowych to prawda, ale poinformowaliśmy państwa wszystkich, że trochę mniejsze jest prawdopodobieństwo tego, że w przyszłości inflacja będzie niższa czy też bliska 2,5% - celowi NBP. Wszystkie informacje jakie mamy wskazują na to, że prawdopodobieństwo tego, iż nadal w tym okresie średnim pozostaniemy w przedziale stóp pomiędzy celem a górną granicą…

CS: Czyli między 2 a 3,5%.

HW:…Są większe i jak gdyby trochę wzrastają, więc nie zmieniliśmy jeszcze stóp, ale jak gdyby wskazujemy na to, że….

CS:.. Czas na zmianę podejścia.

HW: Tak, że być może następne, kolejne miesiące przyniosą nam jakieś zmiany tutaj, ale niestety nie zmiany w dół.

CS: Kolejne miesiące pani minister - wczoraj po ogłoszeniu decyzji Rady Polityki Pieniężnej za miesiąc wrzesień, większość analityków mówi, że te kolejne decyzje dotyczące już ruchów na stopach procentowych, to kwestia najwcześniej połowy przyszłego roku. Czy to rzeczywiście kwestia najwcześniej połowy przyszłego roku?

HW: Trudno mi odpowiedzieć czy to będzie najwcześniej połowa przyszłego roku, bo to już następna Rada, natomiast….

CS: Ale radzić pani może.

HW: Tak, tylko, że do tego, aby radzić w sposób odpowiedzialny trzeba mieć jeszcze trochę informacji, na które czekamy w tej chwili naprawdę. Ta jest projekcja jaką w tej chwili przygotowują analitycy Narodowego Banku Polskiego. Ta projekcja będzie nam znana w październiku. Ta projekcja pokaże nowy obraz tego co się może zdarzyć w nadchodzących latach.

CS: A oficjalna zmiana nastawienia w polityce monetarnej, przejście z owego łagodnego na neutralne, to jeszcze w tym roku?

HW: To też będzie zależało od tego co pokaże ta projekcja dlatego, że informacje napływające z różnych stron ze świata i z naszej gospodarki są informacjami coraz częściej wskazującymi na to, że po pierwsze chyba naprawdę wychodzimy z tej recesji, załamania, z kryzysu, różnie to nazywano, ale że po raz kolejny i na szczęście tempo wzrostu gospodarki światowej i naszej będzie przyśpieszać. Temu towarzyszą zazwyczaj różnego rodzaju działania powodujące wzrosty cen, a przed tym musimy bronić polską gospodarkę, tego chcielibyśmy unikać. Wobec tego jeśli ta prognoza październikowa pokaże taki właśnie kierunek rozwoju gospodarki polskiej, to być może nasze decyzje będą bardziej ugruntowane i bardziej radykalne jeszcze w tym roku.

CS: Czyli co jeszcze w tym roku oficjalna zmiana w nastawieniu?.

HW: Tak jak powiadam, nie wiem tego jeszcze, ale nie mogą tego wykluczyć.

CS: Z prawdopodobieństwem mniejszym czy większym niż pięćdziesiąt procent?

HW: Wydaje mi się, że to prawdopodobieństwo jest nieco wyższe niż pięćdziesiąt procent.

CS: Bo rozumiem, wracając do tematu podwyżek, no to ten rok właściwie można wykluczyć pani zdaniem.

HW: Chyba tak.

CS: Prawdopodobieństwo?

HW: Prawdopodobieństwo tutaj powiedziałabym tak: 2/3 - przeciwko, 1/3 -za.

CS: Są pani zdaniem ryzyka, że owa 1/3 może się zamienić miejscami z tą wartością 2/3?

HW: Są ryzyka, ale te ryzyka częściowo leżą jakby poza naszą gospodarką. Jak powiadam, to jest kwestia tego jak się będą rozwijały te procesy, które obserwujemy w tej chwili na świecie.

CS: Czy pani podpisze się pod tym raportem Polska wobec światowego kryzysu gospodarczego, opublikowanym przez Narodowy bank Polski i przed tymi głównymi wnioskami z niego płynącymi?

HW: Muszę po pierwsze dokładnie go przeczytać, zanim odpowiem na pytanie, że podpiszę, ale główne wnioski, które z niego płyną są wnioskami, które można zaakceptować w tym sensie, że to faktycznie wskazanie na największe dolegliwości polskiej gospodarki.

CS: Te wnioski tak naprawdę są alarmistyczne. W przyszłym, roku dług Polski ma przekroczyć 55% PKB, a rząd cały czas mówi, prezentując ot chociażby budżet we wtorek, że będziemy się zbliżać do tej granicy, ale jej nie przekroczymy.

HW: Tak i ja mam nadzieję, że w tym przypadku rząd ma rację, ale trzeba ciągle pamiętać, że dosyć dużą część tego naszego zadłużenia rządowego stanowi zadłużenie dewizowe. Wobec czego każda zmiana kursu walutowego jest zmianą, która przekształca tę cześć w przeliczeniu na złote raz na trochę wyższą raz na trochę mniejszą.

CS: Tu zawsze będzie decydujący dzień trzydziestego pierwszego grudnia, prawda?

HW: Tu zawsze będzie decydował dzień trzydziestego pierwszego grudnia, a doprawdy kurs jest trudno prognozować a już prognozować na określoną datę, to prawie, że niemożliwe.

CS: Czyli pani na te możliwości, które będzie miał minister finansów w dniu trzydziestego pierwszego grudnia po to by ten kurs zbić?

HW: Ja liczę na to, że minister finansów faktycznie nie będzie musiał sięgnąć aż po tak duże zadłużenie, w związku z tym ruch kursu trzydziestego pierwszego grudnia nie spowoduje przekroczenia pięćdziesięciu pięciu procent PKB przez dług publiczny.

CS: A gdyby rzeczywiście spowodowało w przyszłym roku przekroczenie owych pięćdziesięciu pięciu procent PKB, to wtedy co?

HW: To są uruchamiane takie mechanizmy prawie, że automatyczne, wymuszające na rządzie, na parlamencie pewne działania, które mają powstrzymać dalszy wzrost tego długu. Te działania związane są z konstrukcją kolejnego budżetu, czyli budżetu tak naprawdę na rok 2011, nie 2010 i to są obostrzenia, które będą prowadziły niestety do konieczności podjęcia kilku decyzji po stronie rządu, decyzji dotyczących wydatków, ale boję się również, że

i decyzji po stronie dochodów.

CS: Co na pani myśli mówiąc o tym, że boi się, że również po stronie dochodów, bo tak naprawdę pytałem rzeczywiście nie o sam mechanizm wynikający z konstytucji, który mówi co należy zrobić kiedy już przekroczy się kolejny próg ostrożnościowy.

HW: Te skutki gospodarcze, to będzie konieczność pozyskania dodatkowych dochodów do budżetu.

CS: Czyli mówiąc w prostej linii podwyżka podatków.

HW: Tak, w prostej linii podwyżka podatków i to podwyżka podatków w tym przypadku nie taka korekcyjna, jak ta, którą się dokonuje na przykład na akcyzie co roku, tylko będzie to prawdopodobnie podwyżka związana albo z podatkami dochodowymi, albo z podatkami dochodowymi i z VAT, w zależności od tego jak dramatyczne byłyby te ograniczenia, które trzeba narzucić.

CS: Nie ma pani obawy, że trochę wkręcamy się w taka samą i podobną spiralę jak kiedyś wkręcili się Węgrzy ze swoim długiem?

HW: To niestety jest zagrożenie, ale to jest zagrożenie, które ku pociesze można powiedzieć, że nie jesteśmy z tym zadłużeniem w tej chwili sami. W tym sensie nie jesteśmy sami, że bardzo wiele krajów obecnie na terenie Europy i nie tylko na terenie Europy, będzie przeżywało podobne problemy jak my, to znaczy będzie także musiało walczyć o to by ich zadłużenie nie rosło zbyt szybko. Bardzo trudny okres dla budżetu, dla finansów publicznych.

CS: A może w ogóle sam pomysł posiadania takowych progów ostrożnościowych jest nie przystający do obecnych czasów i należałoby na chwilę obecną owe zapisy zawiesić na kołku?

HW: To jest zupełnie tak, jakby pan powiedział: dzisiaj tak bardzo pada….

CS: Ale były takie zakusy, prawda?

HW: Były takie zakusy, ale to jest tak, że w zadłużenie wchodzi się bardzo szybko, natomiast bardzo trudno się z tego zadłużenia wychodzi. Wszędzie, w domu, w budżecie domowym,

w budżecie państwa też i w związku z tym trzeba mieć jakieś ostrzegawcze, alarmistyczne sygnały po drodze, że dochodzi się do granicy pewnych możliwości. My mamy w konstytucji

- to rzadkość, ale my mamy w konstytucji ową zasadę, że dług publiczny nie może przekroczyć sześćdziesięciu procent PKB, ale jak zawsze zależy to od dwóch elementów: od tempa wzrostu PKB i jego wielkości i od tempa wzrostu długu. W recesji czy w spowolnieniu nieszczęście polega na tym, że dług rośnie szybciej, a PKB wolniej. Jeżeli ożywienie przyjdzie bardzo szybko, to uda nam się złagodzić te niebezpieczeństwa co nie oznacza jednak, że będzie można znowu spokojnie odłożyć kwestię reformy sektora finansów publicznych na dalsze lata. O tym także w tym raporcie jest i to niestety taka sprawa, która powraca refrenem już od wielu, wielu lat i która prędzej czy później będzie nas dotykać.

CS: Podsumowując tę naszą rozmowę, a propos budżetu - ten budżet rzeczywiście przystaje

i jest skrojony na obecne czasy, czy też może jest zbyt nieodpowiedzialny bądź też nad wymiar odpowiedzialny, pesymistyczny?

HW: Nie wiem, czy pesymizm, to koniecznie odpowiedzialność, ale ten budżet jest po prostu budżetem możliwości. Budżet poza tym, że jest definiowany jako zestaw planów finansowych państwa, jest jednocześnie kompromisem między różnymi poglądami na to jak prowadzić politykę społeczną, jak prowadzić politykę gospodarczą, co jest priorytetem, a co może jeszcze poczekać. Z tego wszystkiego zrodził się taki obraz budżetu jak ten, który przedstawił rząd: trudny, bardzo groźny, ponieważ niesie pewne zagrożenia na przyszłość, jeśli nie będzie można tego budżetu zrealizować w sposób wysoce zdyscyplinowany. Co przez to rozumiem? Rozumiem przez to, to że wydatki będą trzymane w ryzach, a jeżeli się pojawia jakieś dodatkowe dochody, to będą one służyły tylko i wyłącznie zmniejszaniu deficytu. Nie będzie dążenia do tego, aby sumy pozyskane w ciągu roku czy zaoszczędzone w ciągu roku kierować na inne wydatki.

CS: A właśnie, a propos kierowania na inne wydatki, to jeszcze na koniec, komentarz do wykorzystania pieniędzy z Funduszu Rezerwy Demograficznej, to dobry krok?

HW: To jest taki krok, który zostawia potrzebę odbudowania Funduszu Rezerwy Demograficznej w następnych latach. Trudno mi to krytykować, ponieważ sama mam na sumieniu to, że Fundusz rezerwy demograficznej był gromadzony nieco później niż przewidywały pierwotnie ustawy.

CS: Halina Wasilewska Trenkner - członkini Rady Polityki Pieniężnej. Dziękuję bardzo.

HW: Dziękuję.

Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~lkcxjvkljxclkvj
coś wymylsą, trochę popicują w gusie i już wzrost będzie. To tak jak z inflacją, jest około 15 % ale taki wynik jest niedopuszczalny więc wyłączono energię i żywność aby poprawić słupki. Takie małe oszustwo
~michal_UPR
wstyd mi za rodaków ktorzy zmarnowali głosy na takie dno jak PO-PiS-PSL-SLD

przeciez programowo i w działaniu te partie NICZYM sie od siebie nie roznią

~centurion z Galicji odpowiada ~michal_UPR
Ale w jakim kierunku gospodarka przyspieszy ? Mam odlożone 2,50 zeta... zainwestowałbym na GPW...
zapend odpowiada ~centurion z Galicji
Przyspieszy? w którym kierunku?

to za chwilę może nie mieć znaczenia ...

za chwilę może zajść potrzeba postawienia pytania - JAKA gospodarka?

jeszcze trochę i może takowej po prostu NIE BYĆ
~centurion z Galicji odpowiada zapend
A czy to co nas otacza to jest w ogóle "nasza gospodarka" !?

- banki
- huty
- stocznie
- przemysł lekki
- przemysł ciężki
- montownie samochodów
- przemysł elektroniczny
- przemysł wydobywczy
- zdychające i dobijane unijnymi dyrektywami rolnictwo...

Oj.. Zapend... obawiam się... że
A czy to co nas otacza to jest w ogóle "nasza gospodarka" !?

- banki
- huty
- stocznie
- przemysł lekki
- przemysł ciężki
- montownie samochodów
- przemysł elektroniczny
- przemysł wydobywczy
- zdychające i dobijane unijnymi dyrektywami rolnictwo...

Oj.. Zapend... obawiam się... że tej gospodarki już nie ma... ona ma tylko... szyld, że jest nasza ...
~michal_UPR
Bez obnizki podatkow nic nie przyspieszy - NIC w wielkiej skali

bo standard europejski to albo ujemny wzrost albo 0,1 i swietowanie dodatniego wzrostu gospodarczego

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki