Zdaniem amerykanisty doktora Tomasza Płudowskiego, propozycja amerykańskiego prezydenta w sprawie modernizacji polskiej armii to jedynie "retoryka przyjaźni". Ekspert dodał, że nie spodziewał się żadnego przełomu w sprawie wiz dla Polaków. A to dlatego - jak wyjaśnił Tomasz Płudowski - że Amerykanie musieliby zrobić wyjątek i nie stosować obowiązujących tam przepisów wobec do Polaków.
Podobnego zdania jest politolog Grzegorz Kostrzewa Zorbas. W jego opinii, do końca kadencji Georga Busha nie będzie żadnego porozumienia w sprawie modernizacji polskiej armii i w sprawie tarczy antyrakietowej. Zdaniem eksperta, amerykański prezydent i polski premier podtrzymali jedynie zainteresowanie współpracą wojskową, ale bez konkretów. Grzegorz Kostrzewa Zorbas podkreślił, że prezydent Bush nie może zaciągać zobowiązań za swojego następcę, dlatego jego deklaracje mają małą wartość.
W opinii analityka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Bartosza Wiśniewskiego, trudno teraz powiedzieć, czy negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej ruszą z miejsca. Ekspert podkreślił, że sama polityczna deklaracja amerykańskiego prezydenta w sprawie modernizacji polskiej armii była ważna.
Profesor Zbigniew Lewicki z Ośrodka Studiów Amerykańskich na Uniwersytecie Warszawskim uważa natomiast, że przebieg spotkania Donalda Tuska z Georgem Bushem świadczy o tym, że jest jeszcze bardzo daleko do podjęcia decydujących kroków w sprawie zarówno tarczy antyrakietowej, jak i modernizacji polskiej armii.
Źródło:IAR






























































