Od początku sesji giełdowe indeksy systematycznie pięły się w górę i w pewnym momencie wzrosty sięgały 1%. Inwestorzy chętnie kupowali akcje banków pod wpływem doniesień prasowych na temat dokapitalizowania Washington Mutual, którego kurs poszedł w górę o 29%, ciągnąc za sobą resztę sektora finansowego.
Jednak później giełdowych graczy zaniepokoiła drożejąca ropa, która po wzroście o 2,5% zbliżyła się do poziomu 109$ za baryłkę. Inwestorzy przestraszyli się, że coraz wyższe koszty paliw oraz energii doprowadzą do spadku zysków przedsiębiorstw, które i tak muszą się przygotować na ciężkie czasy. Analitycy spodziewają się, że w pierwszym kwartale zyski firm z indeksu S&P500 zmniejszą się o 11,8%.
Obawy potwierdził raport kwartalny wchodzącej w skład Dow Jones’a Alcoa Inc., który został opublikowany już po zamknięciu sesji. Zyski tego największego w USA producenta aluminium spadły o 54% r/r, a za pogorszenie wyników spółka wini właśnie wzrost kosztów energii. Jeszcze w trakcie sesji akcje Alcoa straciły na wartości 4%.
Ostatecznie Dow Jones zdołał zyskać symboliczne 0,02% i zakończyć dzień na poziomie 12.612,43 pkt. Indeks S&P500 wzrósł o 0,15%, osiągając wartość 1.372,52 pkt. Nasdaq spadł o 0,26%, schodząc do poziomu 2.364,83 pkt. Mała zmienność indeksów miała miejsce przy stosunkowo niewielkich obrotach, co może sugerować, że inwestorzy czekają na raporty kwartalne ze spółek.
K.K.




























































