Grecję czekają kolejne wybory, gdyż politycy nie zdołali osiągnąć porozumienia w kwestii utworzenia rządu. Takie rozwiązanie oznacza spore prawdopodobieństwo przejęcia władzy przez ugrupowania nieprzychylne reformom i oszczędnością, gdyż sondaże pokazują wzrost popularności radykalnych ugrupowań.
O ile pierwsze wybory dawały niewielką nadzieję na utworzenie rządu skłonnego do naprawy finansów, o tyle po kolejnych wyborach szansa na takie rozwiązanie będzie znikoma. Taki scenariusz oznacza niewypłacalność Grecji, gdyż władze zapewne odrzucą pakiet pomocowy od Unii Europejskiej. Będzie to cios w system bankowy i rynki finansowe. Ponadto istnieje duże zagrożenie rozpadem strefy euro, gdyż niektóre ugrupowania zapowiadają wyprowadzenie Grecji z unii monetarnej.
Grecy zapewnili kolejną nieudaną sesją na europejskich giełdach. Spadki najważniejszych rynkach oscylowały w okolicach 1 proc. Najmocniej tracił rynek w Atenach, gdzie ATHEX Composite spadł ponad 3,6 proc. Warszawska giełda także nie uniknęła spadków. WIG20 stracił 1,2 proc. a WIG 0,9 proc. Indeksowi blue chipów zakończył sesję na poziomie 2.111,15 p. wobec grudniowego dołka na poziomie 2.090,52 p.
W indeksie blue chipów na polskiej giełdzie najgorzej zaprezentowały się spółki Kernel i GTC, które straciły około 4,7 proc. Natomiast przeceny zdołały uniknąć cztery spółki, czyli PGNiG, Bogdanka, Bank PEKAO oraz PGE. Najlepiej zaprezentowała się ostatnia spółka, gdyż zyskała prawie 1 proc., co było zasługą lepszego od oczekiwań raportu kwartalnego.
Wydarzenia polityczne przysłoniły porcję raportów gospodarczych, które można uznać za stosunkowo pozytywne. Najważniejszą wiadomością jest fakt, że strefa euro uniknęła recesji, gdyż w pierwszy kwartale 2012 roku produkt krajowy brutto utrzymał się na poziomie z ostatniego kwartały minionego roku. Ten sukces jest zasługą niemieckiej gospodarki, która wzrosła mocniej od oczekiwań. W podobnym tonie zaprezentowały się dane dotyczące Portugalii.
Rozczarowaniem jest ponadto wzrost inflacji w Polsce. Wskaźnik cen wzrósł w kwietniu do 4 proc. z 3,9 proc. przed miesiącem. Dzisiejsze dane zwiększają presję na Radę Polityki Pieniężnej, aby podniosła stopy procentowe. Takie rozwiązanie jest mocno prawdopodobne, gdyż władze monetarne podnosząc cenę pieniądza na majowym posiedzeniu, pokazały, że przestały tolerować podwyższoną inflację.
PL
>






























































