Wiadomości od największego w Stanach Zjednoczonych wystawcy kart kredytowych, czyli firmy American Express, pomogły dzisiaj całemu rynkowi. Spółka pochwaliła się 6-procentowym spadkiem zysku w pierwszym kwartale, co jednak okazało się wynikiem lepszym od oczekiwań analityków. Zarząd American Express podtrzymał także tegoroczne prognozy, a szybko rosnące przychody uzyskiwane poza USA zrekompensowały gorszą koniunkturę w Ameryce. Akcje American Express zyskały dziś na wartości 5,7%, ciągnąc w górę indeks blue chipów.
Według raportu American Express w pierwszym kwartale tego roku przeciętny Amerykanin dokonał płatności kartą na łączną kwotę prawie trzech tysięcy dolarów, czyli o 6% więcej niż rok wcześniej. Równocześnie kwietniowy odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł o 6,9 pkt., do poziomu 62,6 pkt. (zamiast oczekiwanego 64,2 pkt.) i znalazł się na najniższym poziomie od 1982 roku.
Jednakże na indeksie DJIA negatywnie zaciążyły walory Microsoftu, które przeceniono dzisiaj o 6,2%. Przyczyną były rozczarowujące wyniki kwartalne – zysk netto tego informatycznego giganta spadł o 11% r/r.
Z kolei dużo lepsze od oczekiwań wyniki finansowe przedstawił producent opon Goodyear, co inwestorzy wynagrodzili wzrostem kursu o 6,1%.
Ostatecznie na piątkowej sesji Dow Jones zdołał zyskać 0,33% i zakończył dzień wynikiem 12.891,86 pkt. Indeks S&P500 wzrósł o 0,65%, osiągając wartość 1.397,84 pkt. i znalazł się na najwyższym poziomie od czasu rozpoczęcia styczniowego załamania. Nasdaq ograniczył straty do –0,25%, choć w trakcie sesji zniżkował o ponad 1%.
Rynkowi akcji nie zaszkodził też wzrost cen ropy, która pod wpływem napiętej sytuacji w Zatoce Perskiej podrożała o prawie 3$ i kosztuje znowu ponad 118$ za baryłkę. „Ludzie oczekują dobrych informacji” – tak dzisiejszą sesję dla agencji Reutersa skomentował Victor Pugliese, szef biura maklerskiego Broadpoint Securities.
K.K.





























































