O 10:50 USD/PLN testuje 2,2481 i do kilkunastoletniego minimum brakuje mu około 2 grosze. EUR/PLN znajduje się na poziomie 3,5336, na który wspiął się po zanotowaniu lokalnego dołka na 3,5186 dziś nad ranem. Na kursy działa silna presja prospadkowa. Bardzo możliwe są dalsze zniżki USD/PLN w kierunku 2,2300, natomiast EUR/PLN powinien pozostać w stabilizacji poniżej 3,5400.
Dużo dzieje się na głównych parach walutowych. Przed świętami zaświeciło zielone światło dla dolara, który zyskał na wartości. Okazało się to bardzo przejściowe zjawisko. W tym tygodniu EUR/USD powrócił do wzrostów, natomiast USD/JPY do spadków.
EUR/USD wystrzelił dziś po zaskakujących bardzo dobrych danych o nastrojach niemieckich przedsiębiorców. Wskaźnik IFO w marcu wyniósł 104,8 pkt wobec oczekiwań na poziomie 103,4 pkt i danych za luty na poziomie 104,1 pkt. Inne dane również były korzystne dla wspólnej waluty, jak chociażby wzrost napływu kapitału do Strefy Euro w wysokości 22,1B w styczniu wobec spadku w grudniu o 19,5B. Natomiast deficyt na rachunku obrotów bieżących w Strefie Euro zwiększył się z 10,3B w grudniu do 10,6B w styczniu. Wzrosły w styczniu znacznie zamówienia w przemyśle:2,0% miesiąc do miesiąca i 7,3% rok do roku, co również było wynikiem lepszym od oczekiwanego.
Pozytywny wydźwięk informacji makroekonomicznych pogrzebał nadzieje na szybkie cięcia stóp procentowych przez EBC, co stanowi duża przewagę euro nad dolarem. Kurs podskoczył z poziomu 1,5593 do 1,5731. Wydaje się, że inwestorzy w najbliższym czasie będą mieli wielką ochotę pobić ostatni rekord EUR/USD na poziomie 1,5899. W tym będzie pomagać powrót wzrostów cen na rynku surowców i metali.
Dziś w centrum uwagi będą jeszcze dane z USA: Durable Orders, New Home Sales oraz Crude Inventories oraz doniesienia z amerykańskiego rynku akcji.



























































