2008-02-25 13:52 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
W całym kraju w ramach protestu prokuratorzy wzięli dziś urlopy na żądanie
W wielu województwach w Polsce protestują prokuratorzy. Śledczy sprzeciwiają się niekorzystnym, ich zdaniem, zmianom w ustawie o prokuraturze oraz domagają się 25-procentowej podwyżki płac. W ramach protestu wzięli dziś urlopy na żądanie.
Część prokuratorów jest przeciwna likwidacji prokuratur apelacyjnych, a także zróżnicowaniu zarobków prokuratorów i sędziów, co zakłada nowa ustawa. W projekcie znajduje się również propozycja rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Największą skalę protest przybrał w województwie pomorskim, gdzie do pracy nie przyszedł dziś co trzeci prokurator. Rzecznik prokuratury apelacyjnej w Gdańsku Krzysztof Trynka zapewnia, że nie odnotowano większych zakłóceń pracy. W zachodniopomorskim urlopy na żądanie wzięło piętnastu śledczych.
Zakłóceń nie ma też w Łodzi, gdzie protestuje czterech śledczych. Do protestu przyłączyli się też prokuratorzy z Małopolski, którzy tak jak ich koledzy, obawiają, się, że będą zarabiać o wiele mniej niż sędziowie.
Protest nie rozszerzył się jednak na cały kraj. W Lublinie i Zielonej Górze praca przebiega normalnie. Śledczy z lubuskiego nie wykluczają przyłączenia się do protestu, jeśli ministerstwo nie zaproponuje im satysfakcjonujących podwyżek.
Stowarzyszenie prokuratorów RP domaga się podwyżek zarobków o 25 procent. Na razie jednak taką podwyżkę Ministerstwo Sprawiedliwości obiecało jedynie sędziom. Resort nie wypowiada się na temat protestu prokuratorów.
Część prokuratorów jest przeciwna likwidacji prokuratur apelacyjnych, a także zróżnicowaniu zarobków prokuratorów i sędziów, co zakłada nowa ustawa. W projekcie znajduje się również propozycja rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Największą skalę protest przybrał w województwie pomorskim, gdzie do pracy nie przyszedł dziś co trzeci prokurator. Rzecznik prokuratury apelacyjnej w Gdańsku Krzysztof Trynka zapewnia, że nie odnotowano większych zakłóceń pracy. W zachodniopomorskim urlopy na żądanie wzięło piętnastu śledczych.
Zakłóceń nie ma też w Łodzi, gdzie protestuje czterech śledczych. Do protestu przyłączyli się też prokuratorzy z Małopolski, którzy tak jak ich koledzy, obawiają, się, że będą zarabiać o wiele mniej niż sędziowie.
Protest nie rozszerzył się jednak na cały kraj. W Lublinie i Zielonej Górze praca przebiega normalnie. Śledczy z lubuskiego nie wykluczają przyłączenia się do protestu, jeśli ministerstwo nie zaproponuje im satysfakcjonujących podwyżek.
Stowarzyszenie prokuratorów RP domaga się podwyżek zarobków o 25 procent. Na razie jednak taką podwyżkę Ministerstwo Sprawiedliwości obiecało jedynie sędziom. Resort nie wypowiada się na temat protestu prokuratorów.








Dodaj komentarz