Jak na razie wydarzeniem dnia na rynkach akcji jest 12-miliardowa strata kwartalna szwajcarskiego banku UBS. Na tą informację europejscy inwestorzy zareagowali z humorem i podnieśli wycenę tej spółki aż o 8,4%. Analitycy tłumaczą, że rynek zinterpretował te dane jako koniec problemów z subprimowymi obligacjami w tej firmie, a wzrosty kursów zanotowały także pozostałe duże instytucje finansowe z Europy.
Swoje problemy ma też bank inwestycyjny Lehman Brothers, który już po zakończeniu wczorajszej sesji ogłosił plany pozyskania 3 mld dolarów nowego kapitału emitując obligacje zamienne. Na giełdzie we Frankfurcie akcje Lehman Brothers tanieją o 2,4%.
Z kolei dane z gospodarki zapewne zwiększą obrót akcjami firm przemysłowych. O godzinie 16:00 poznamy bowiem marcowy odczyt wskaźnika ISM, który według prognoz analityków ma pozostać na poziomie tuż powyżej 48 pkt. Taka wartość tego indeksu nadal wskazuje na recesję w przemyśle. Z kolei informacje o marcowej sprzedaży samochodów zapewne wpłyną na notowania takich spółek jak Ford i General Motors.
Zdaniem analityków z Commerzbanku w kursach akcji nie uwzględniono jeszcze możliwości wystąpienia recesji w Stanach Zjednoczonych, tak więc gorsze od oczekiwań dane z gospodarki mogą zepsuć dobry nastrój panujący od wczoraj na Wall Street.
Na dwie godziny przed rozpoczęciem sesji w Nowym Jorku kontrakty terminowe na Dow Jones’a zyskiwały 67 punktów, zaś futures na indeks S&P500 zwyżkowały o 7,7 pkt.
K.K.





























































