Wśród czołowych spadkowiczów znaleźli się przedstawiciele sektora bankowego. Akcje tych spółek reagują szczególnie mocno na prognozy dla przyszłej sytuacji gospodarczej. Złe nastroje inwestorów odbiły się w trakcie dzisiejszej sesji na takich instytucjach jak UBS, który zniżkował o 2,3%, Deutsche Bank zniżkujący o 2,7%, Societe Generale ze stratą 2,9% i Barclays ze spadkiem o 1,4%.
Ukraiński minister finansów, Igor Umański, oznajmił w zeszłym tygodniu, że koleje państwowe zamierzają zrestrukturyzować pożyczkę o wartości 550 milionów dolarów, której udzielił im wspomniany Barclays. Rozbudziło to obawy inwestorów o całość ukraińskiego zadłużenia i stan gospodarki kraju naszych wschodnich sąsiadów.
Na innych rynkach panowały dzisiaj podobne nastroje, co na giełdzie. Cena ropy naftowej Crude zmalała o 0,9% do 77,7 dolarów za baryłkę. Zniżkowały również akcje spółek z branży energetycznej. British Petroleum spadło o 0,4%, Royal Dutch Shell o 1%, BG Group o 0,5%, Tullow Oil o 0,2%, a Repsol o 0,8%.
Generalnie jednak według analityków tendencja wzrostowa jeszcze będzie kontynuowana. „Byliśmy ostatnio świadkami nowych maksimów na rynkach. Nadszedł więc czas na korektę, po szybkich wzrostach nie jest to nic nadzwyczajnego. Wspomniane maksima nie zostały poprawione zbyt przekonywująco, możemy wpaść w trend boczny, przez co może zwiększyć się zmienność na rynkach”, uważa Bernard McAlinden z NCB Stockbrokers.
Wśród czołowych indeksów giełdowych na Starym Kontynencie skala spadków nie przekroczyła 1%. Francuski CAC 40 zniżkował o 0,8% do 3729,8 punktów, niemiecki DAX o 0,7%, a brytyjski FTSE 100 o 0,3% do 5251,4 punktów.
TW






























































