Dzień zaczął się od kompromitacji policji. Gdy furgon z oskarżonymi wyjechał za bramę więzienia kierując się w stronę sądu okazało się, że nie domknięto tylnych drzwi, które podczas przejazdu konwoju przez miasto były cały czas szeroko otwarte. Policja wyjaśnia, że i tak nikt nie mógł uciec, ale 6 lat temu Dutroux uciekł policjantom i dopiero po paru godzinach zatrzymał go w lesie ... gajowy. Otwarte drzwi karetki więziennej znalazły się na czołówkach wszystkich dzienników telewizyjnych.
W sądzie oskarżonych posadzono za pancerną szybą. Dutroux zażądał by go nie filmowano, na co sąd przystał. Z dziennikarskich relacji wynika, że przysypiał. Dla jednych był to dowód lekceważenia, ale dla obrońcy Dutroux wytłumaczeniem była bezsenna noc w przededniu rozpoczęcia procesu. Udało się skompletować ławę przysięgłych. Z pośród 180 kandydatów wybrano 24 osoby - 12 przysięgłych i 12 zastępców, bo proces zaplanowano na wiele miesięcy i może trzeba będzie kogoś zastąpić. Ława przysięgłych składa się z 6 kobiet i 6 mężczyzn.
Źródło:IAR


























































