REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"W 2013 roku produkcja budowlana zmniejszy się o 11 proc. rdr"

2013-05-21 12:35
publikacja
2013-05-21 12:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Firmy budowlane spodziewają się, że produkcja budowlana w 2013 r. skurczy się względem 2012 r. o 11 proc. - wynika z badania KPMG. W 2014 r. nastąpi dalszy roczny spadek o 1 proc.

"Jak wynika z przeprowadzonego badania, większość firm budowlanych przewiduje dalszy spadek produkcji sektora budowlanego w Polsce. Spadek może sięgnąć 11 proc., co oznacza daleko idącą zmianę w porównaniu do prognoz z marca 2012 r. W 2012 roku przedsiębiorstwa budowlane przewidywały na 2013 rok spadek o 4,3 proc." - napisano w badaniu.

"Spadek w sektorze budowlanym jest prognozowany przez ośmiu na dziesięciu (80 proc.) zarządzających, podczas gdy w poprzednim roku odsetek ten był zdecydowanie niższy (55 proc.). Wzrostu spodziewa się jedynie 13 proc. respondentów (26 proc. w marcu 2012 r.)" - dodano.

Z badania wynika, że małe i średnie przedsiębiorstwa obniżą produkcję budowlaną o 11,2 proc., a duże firmy o 11 proc., natomiast budownictwo ogólne skurczy się o 10,6 proc., a budownictwo inżynieryjne o 12,2 proc.

Wakacje na giełdzie

Wyniki badania wskazują, że sprzedaż może w tym roku spaść o 6,1 proc.

"Udział przedsiębiorstw, które oczekują spadku sprzedaży w 2013 r. wzrósł - spodziewa się ponad połowa firm (59 proc.). Średnia ważona wszystkich odpowiedzi respondentów obecnie wskazuje na spadek na poziomie 6,1 proc. w 2013 roku (w marcu 2012 r. prognozowano spadek o 2,1 proc.)" - napisano w raporcie.

Firmy budowlane spodziewają się, że w 2014 roku sektor zmniejszy produkcję o kolejny 1 proc. 

"Ze względu na ograniczenia popytu ze strony sektora publicznego oraz rosnące obawy co do popytu sektora prywatnego, zarządzający nie spodziewają się powrotu do wzrostu w sektorze budowlanym także w 2014 roku. Tempo spadku jednak może zmaleć (do 1 proc.)" - napisano.

"Różnice w prognozach poszczególnych segmentów nie są znaczące, choć duże firmy zaczynają wykazywać pewien optymizm (wzrost o 0,5 proc.)" - dodano.

Z badania wynika, że sprzedaż w sektorze budowlanym w 2014 roku spadnie o 0,5 proc.

Badanie zostało przeprowadzone w marcu i kwietniu 2013 roku na próbie 100 dużych, średnich i małych firm budowlanych.(PAP) nik/ jtt/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Marek
No cóż, żeby budować potrzeba dobrej współpracy między deweloperem a biurem projektowym niestety nie wszystkie firmy są w tak korzystnej sytuacji jak np bbi development, które nikogo chyba już nie dziwi, że odnosi sukcesy na warszawskim rynku budowlanym. Dobry pomysł i odpowiednia współpraca, tak aby inwestycje powstawały bez przeszkód No cóż, żeby budować potrzeba dobrej współpracy między deweloperem a biurem projektowym niestety nie wszystkie firmy są w tak korzystnej sytuacji jak np bbi development, które nikogo chyba już nie dziwi, że odnosi sukcesy na warszawskim rynku budowlanym. Dobry pomysł i odpowiednia współpraca, tak aby inwestycje powstawały bez przeszkód to podstawa w dzisiejszym świecie...
~komornik
Na licytacjach komorniczych w dobrej lokalizacji w Warszawie można już znaleźć oferty po 4000 za metr. Od 2015/2016 kosimy nabitych w RNS. Po zakończeniu dopłat ratka nawet 50% w górę. Około 178 tysięcy rodzin. Większość RNSowców przez te 8 lat ledwo skubnęła kapitał, a ich obecne raty to niemal w całości część odsetkowa. Dodatkowo Na licytacjach komorniczych w dobrej lokalizacji w Warszawie można już znaleźć oferty po 4000 za metr. Od 2015/2016 kosimy nabitych w RNS. Po zakończeniu dopłat ratka nawet 50% w górę. Około 178 tysięcy rodzin. Większość RNSowców przez te 8 lat ledwo skubnęła kapitał, a ich obecne raty to niemal w całości część odsetkowa. Dodatkowo niektóre banki tak kombinowały umowy, że kredyt w RNS miał wyższą marżę i to do tego stopnia, że zwykły kredyt hipoteczny mógł mieć niższą ratę przez 30 lat niż kredyt RNS w pierwszych 8, a jak już wiadomo po 8 latach rata w górę. To nie prawda, że banki liczyły zdolność tak jak by nie było dopłat. Sam byłem z ciekawości w banku i usłyszałem dwie możliwe kwoty kredytu - w RNS dużo wyższą.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki