REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W 2013 r. możliwe pierwsze wzrosty cen nieruchomości

2012-03-15 06:15
publikacja
2012-03-15 06:15
Dodaj Bankier.pl w Google

To może być koniec obniżek na rynku nieruchomości. Analitycy Home Broker spodziewają się, że w ciągu kolejnego roku spadek cen wyhamuje, a za 2 lata będziemy obserwować rosnące ceny metra kwadratowego.



Od kilku miesięcy ceny mieszkań spadają.

 - Okazuje się, że w ostatnich 12 miesiącach przeciętna cena ofertowa w największych miastach na rynkach pierwotnych spadła o ok. 6 proc., czyli od 300 do 900 zł na m kw. Na rynku wtórnym ten spadek był dwukrotnie mniejszy - mówi Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości Home Broker.

W ciągu ostatnich 3 miesięcy w Warszawie przeciętna cena transakcyjna na rynku pierwotnym wynosiła 7,5 tys. zł za m kw., na rynku wtórnym było to 8 tys. zł.

Wakacje na giełdzie

 - To pokazuje, jak deweloperzy walczą o klientów. Szczególnie, że z kwartału na kwartał obserwujemy bicie kolejnych rekordów pod względem liczby niesprzedanych mieszkań deweloperskich. Firmy muszą walczyć o klienta ceną, więc mieszkania na rynku pierwotnym tanieją - ocenia Bartosz Turek.

Zdaniem analityka Home Broker okres przecen na rynku nieruchomości powoli dobiega końca.

 - Jeżeli spojrzymy na ostatnie 12 miesięcy to ceny mieszkań spadły o ok. 6-7 proc. Od szczytu z przełomu 2007 i 2008 roku zanotowaliśmy korektę rzędu 18 proc. W perspektywie kolejnych 12 miesięcy spodziewamy się, że ten spadek wyhamuje - prognozuje Bartosz Turek.

Według niego w dużych miastach mieszkania mogą być tańsze o ok. 2 proc.

 - Możliwe jest, że w 2013 roku zobaczymy pierwsze wzrosty cen nieruchomości, a w 2014 roku możliwe, że ceny będą rosły szybciej niż inflacja - uważa analityk Home Broker.


/ newseria.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~ppsr
poniżej jest link do ciekawego opracowania co się może stać z cenami mieszkań w najbliższym czasie
poprzeciwnejstronierynku.blogspot.com/2013/01/rynek-nieruchomosci-w-polsce-2013-quo.html
~bubla
jak dla mnie niech ida w gore bo czekam aby sprzedac. ale wciaz przegladam oferty na http://top-ogloszenia.net/Ogloszenia-Nieruchomosci-10 i ceny male ojjj za male
~eldeko
Hehe... mamy tutaj do czynienia z małą manipulacją ;-) Nie będzie wzrostów cen bo i tak nie ma kto kupować. Jedynie w branży nieruchomości komercyjnych można się spodziewać takich zmian - hale Jartomu są przejmowane. Cała branża będzie teraz czekała na boom cenowy.
~komornik
po tych wszystkich postach, jak słyszę jartom,to mówię swoim ludziom: windykować natychmiast
~JAREX
Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahaha. Niezależny analityk Hołm Broker - firmy której los zależy od liczby transakcji na rynku. Na jakiej podstawie stwierdza, że ceny nagle w 2013 zaczną rosnąć? Rodzina na swoim się kończy, banki ucinają kredyty, wysyp niesprzedanych mieszkań. Pan analityk uznaje, że akurat w 2013 roku ceny zaczną Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahaha. Niezależny analityk Hołm Broker - firmy której los zależy od liczby transakcji na rynku. Na jakiej podstawie stwierdza, że ceny nagle w 2013 zaczną rosnąć? Rodzina na swoim się kończy, banki ucinają kredyty, wysyp niesprzedanych mieszkań. Pan analityk uznaje, że akurat w 2013 roku ceny zaczną rosnąć.- to ja lecę do banku i kupuję raz dwa to może jeszcze zarobię. Kto teraz nie kupi ten przegra życie! Pozdrawiam agentów i agencje pośrednictwa.
~dres
Życie coraz droższe, ludzi i pracy co raz mniej a pensje takie same. Zdolność kredytowa to marzenie. Więc jak mają nieruchomości pójść w górę?
~Paweł Kwiecień
Newseria jest agencją. Za darmo nie znaczy bez dziennikarskiej staranności. Czy wy myślicie, że Pawlak płaci im za nagrania? Robią dokładnie to samo co inni dziennikarze robią czyli depesze. Czy myślicie, że PAP pracuje za darmo? Przyjmuje pieniądze za patronaty, obecność dziennikarzy na konferencjach czy rozesłanie Newseria jest agencją. Za darmo nie znaczy bez dziennikarskiej staranności. Czy wy myślicie, że Pawlak płaci im za nagrania? Robią dokładnie to samo co inni dziennikarze robią czyli depesze. Czy myślicie, że PAP pracuje za darmo? Przyjmuje pieniądze za patronaty, obecność dziennikarzy na konferencjach czy rozesłanie newslettera.
tepl
>>>nie znaczy bez dziennikarskiej staranności<<<
No owszem, takie rzeczy jak oświetlenie, ujęcia i montaż są dość staranne:-)

Ale oceniając treść, a nie formę: PR-owski chłam, w którym każde słowo zostało uzgodnione ze zleceniodawcą.

KTO JEST ZLECENIODAWCĄ? ZA CZYJE PIENIĄDZE ZOSTAŁ ZREALIZOWANY
>>>nie znaczy bez dziennikarskiej staranności<<<
No owszem, takie rzeczy jak oświetlenie, ujęcia i montaż są dość staranne:-)

Ale oceniając treść, a nie formę: PR-owski chłam, w którym każde słowo zostało uzgodnione ze zleceniodawcą.

KTO JEST ZLECENIODAWCĄ? ZA CZYJE PIENIĄDZE ZOSTAŁ ZREALIZOWANY TEN MATERIAŁ?
~Czytowazne
Rok temu przewidywali +1%, dwa lata temu +5%... Kolega budowlaniec z USA w 2001 roku komentując sytuację powiedział "Po ..... my to budujemy. Nikt tego już nie kupuje". Był 2001 rok w Chicago...
~anal y tyk
Słuchając wypocin Turka mogę powiedzieć że ma spruty beret jak akwizytor Amway'a w latach 90tych. Niech poda 1 sensowny argument za wzrostem cen - nie sądzę że znajdzie choć jeden. Ja ot tak mogę podać 10 za spadkiem cen:
- realny spadek wynagrodzeń (inflacja) i niższa "zdolność niewolnicza" (czyt. kredytowa)
-
Słuchając wypocin Turka mogę powiedzieć że ma spruty beret jak akwizytor Amway'a w latach 90tych. Niech poda 1 sensowny argument za wzrostem cen - nie sądzę że znajdzie choć jeden. Ja ot tak mogę podać 10 za spadkiem cen:
- realny spadek wynagrodzeń (inflacja) i niższa "zdolność niewolnicza" (czyt. kredytowa)
- duże przeszacowanie cen nieruchomości (odejście od realnych kosztów wytworzenia)
- rekomendacje KNF (S i T) - duże obostrzenia
- duże nasycenie mieszkań (podaż) - nadwyżka powyżej już 1,7 mln mieszkań które GUS pokazywał po Spisie powszechnym w 2002 roku.
- ograniczenie RNS
- wprowadzenie funduszy powierniczych dla deweloperów (większa konkurencja małych firm deweloperski ceną sprzedaży)
- demografia (wyż demograficzny już kupił, właśnie wchodzi niż demograficzny z początku lat 90tych i ten zajmie nadwyżkę mieszkań po babciach, dziadkach, wujkach...)
- wycofanie się inwestorów zagranicznych z inwestycji w nieruchomości.
- recesja w Irlandii i Anglii skąd płynęły pieniądze na zakup nieruchmości o pracujących tam polaków.
- wysokie oprocentowanie kredytów z złotych oraz brak dostępności do kredytów denominowanych w walutach obcych dla przeciętnego zjadacza chleba.

No i co Ty na to ty Turku jeden :) ?

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki