Przedsiębiorcy mogli liczyć na tanie kredyty z Banku Gospodarstwa Krajowego i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który wpompował w kraking ponad 25 milionów złotych.
Wszystko runęło jednego dnia, gdy urzędnicy Ministerstwa Finansów zmienili przepisy podatkowe, a interes stał się nieopłacalny - pisze dziennik "Polska". Siedmiuset pracowników zakładów zajmujących się krakingiem straciło pracę a ich pracodawcy stanęli na krawędzi bankructwa. Ostatnią deską ratunku może być Ministerstwo Gospodarki, które może zmienić przepisy tak, by uratować proekologiczną technologię.
Więcej na ten temat w dzienniku "Polska".
Polska/adb/Siekaj
Źródło:IAR





























































