2009-04-18 07:30 Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
Urząd pracy musi pożyczać na ZUS
Kilkudniowe opóźnienia w przekazie pieniędzy między urzędami centralnymi a
powiatowymi mogą boleśnie odczuć ci, którzy niedawno stracili pracę.
Skierniewicki urząd pracy, w którym zarejestrowało się ostatnio wielu
bezrobotnych, już ma kłopoty z opłaceniem dla nich składek na
ubezpieczenie zdrowotne. Aby ludzie nie musieli płacić za leczenie w
publicznych placówkach, PUP pożycza pieniądze od magistratu.
- Nie wyobrażam sobie, że miałabym płacić za pobyt w szpitalu - denerwuje się pani Halina, która od stycznia nie może znaleźć pracy. - We mnie kryzys już uderzył, bo właściciel zamknął sklep, w którym pracowałam. Teraz niech mi urząd pomoże, a nie dokłada zmartwień.
Ministerstwo Finansów w dobie kryzysu zbyt późno wysyła fundusze do urzędów wojewódzkich, a te - siłą rzeczy - później przesyłają je do urzędów miast. W przypadku skierniewickich bezrobotnych pieniądze na składki zdrowotne przechodzą przez urząd miasta do urzędu pracy i dalej do ZUS. W skali miesiąca jest to kwota około 100 tys. złotych.
- Już drugi miesiąc z rzędu pożyczam pieniądze od ratusza - mówi Ryszard Pawlewicz, dyrektor PUP w Skierniewicach. - Ale jak długo magistrat będzie chciał zakładać za mnie?
Tymczasem urząd wojewódzki zarzeka się, że przekazał pieniądze. - Nasz wydział finansów przelał je w następujących transzach: w lutym - 98.580 złotych, w marcu - 114.270 złotych i w kwietniu - 98.110 złotych, w tym 53.600 złotych 15 kwietnia - informuje Jacek Michalak z biura prasowego wojewody łódzkiego. - Jest to 100 procent zapotrzebowania złożonego przez Urząd Miasta Skierniewice.
Liliana Majka, skarbnik miasta, potwierdza, że owszem, pieniądze od wojewody na ZUS dla bezrobotnych w końcu wpływają, ale od dwóch miesięcy z kilkudniowym opóźnieniem.
- Zakładamy więc potrzebną kwotę za urząd pracy, aby nie płacić karnych odsetek - stwierdza pani skarbnik.
Podobna sytuacja wystąpiła już w latach 2000-2001. Wówczas bezrobotni ze Skierniewic nie mieli opłacanych składek w terminie.
- Mam nadzieję, że nie jest to zwiastun poważniejszych problemów z płatnościami - dodaje Liliana Majka.
Jak się dowiadujemy w ZUS w Tomaszowie, za każdy dzień zwłoki w płatnościach naliczane są odsetki - 10,5 procent kwoty w skali roku, czyli około 1 procenta miesięcznie.
POLSKA Dziennik Łódzki
Jolanta Sobczyńska
- Nie wyobrażam sobie, że miałabym płacić za pobyt w szpitalu - denerwuje się pani Halina, która od stycznia nie może znaleźć pracy. - We mnie kryzys już uderzył, bo właściciel zamknął sklep, w którym pracowałam. Teraz niech mi urząd pomoże, a nie dokłada zmartwień.
Ministerstwo Finansów w dobie kryzysu zbyt późno wysyła fundusze do urzędów wojewódzkich, a te - siłą rzeczy - później przesyłają je do urzędów miast. W przypadku skierniewickich bezrobotnych pieniądze na składki zdrowotne przechodzą przez urząd miasta do urzędu pracy i dalej do ZUS. W skali miesiąca jest to kwota około 100 tys. złotych.
- Już drugi miesiąc z rzędu pożyczam pieniądze od ratusza - mówi Ryszard Pawlewicz, dyrektor PUP w Skierniewicach. - Ale jak długo magistrat będzie chciał zakładać za mnie?
Tymczasem urząd wojewódzki zarzeka się, że przekazał pieniądze. - Nasz wydział finansów przelał je w następujących transzach: w lutym - 98.580 złotych, w marcu - 114.270 złotych i w kwietniu - 98.110 złotych, w tym 53.600 złotych 15 kwietnia - informuje Jacek Michalak z biura prasowego wojewody łódzkiego. - Jest to 100 procent zapotrzebowania złożonego przez Urząd Miasta Skierniewice.
Liliana Majka, skarbnik miasta, potwierdza, że owszem, pieniądze od wojewody na ZUS dla bezrobotnych w końcu wpływają, ale od dwóch miesięcy z kilkudniowym opóźnieniem.
- Zakładamy więc potrzebną kwotę za urząd pracy, aby nie płacić karnych odsetek - stwierdza pani skarbnik.
Podobna sytuacja wystąpiła już w latach 2000-2001. Wówczas bezrobotni ze Skierniewic nie mieli opłacanych składek w terminie.
- Mam nadzieję, że nie jest to zwiastun poważniejszych problemów z płatnościami - dodaje Liliana Majka.
Jak się dowiadujemy w ZUS w Tomaszowie, za każdy dzień zwłoki w płatnościach naliczane są odsetki - 10,5 procent kwoty w skali roku, czyli około 1 procenta miesięcznie.
POLSKA Dziennik Łódzki
Jolanta Sobczyńska









Dodaj komentarz