W ubiegłą środę, na niejawnym posiedzeniu Komisja Europejska miała przyjąć dokument zakładający, iż priorytetem po 2013 roku nie będzie już w unijnym budżecie pomoc biednym regionom i wsi, ale rozwój dyplomacji, nowych technologii i walka z ociepleniem klimatu. "Dziennik Gazeta Prawna" podkreśla, że na tej reformie nasz kraj straciłby najwięcej. Jesteśmy bowiem największym beneficjentem unijnej pomocy.
Plac został przygotowany przez ekspertów ze starych krajów Unii i miał zostać zatwierdzony wyłącznie przez przewodniczącego Jose Manuela Barroso, a nie cały skład komisji.
Jednak plan nie wypalił, bo dowiedział się o nim świeżo upieczony komisarz do spraw polityki regionalnej Paweł Samecki. "Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że zaczął on prowadzić akcję dyplomatyczną, by storpedować ten pomysł.
Ostatecznie pomysł został zablokowany przez większość komisarzy - głównie z nowych krajów członkowskich, ale też z Grecji, Hiszpanii i Portugalii.
Z informacji gazety wynika, że 9 listopada w Gdańsku doszło do poufnego porozumienia między premierem Tuskiem i szefem hiszpańskiego rządu. Polska poprze Hiszpanię o utrzymanie nie tylko sowitych dotacji Brukseli dla rolnictwa, ale też funduszy dla najbiedniejszych hiszpańskich regionów. W zamian Madryt opowie się za utrzymaniem jako priorytetu Unii wydatków na pomoc dla nowych państw.
Więcej na ten temat pisze "Dziennik Gazeta Prawna"
"Dziennik Gazeta Prawna"/IAR/kawo/dyd
Źródło:IAR



























































