2009-03-14 10:15 Źródło: Dziennik.pl
Ugoda z Eureko odrzucona - Holendrzy nie dostaną PZU
Strona polska stanowczo odrzuca żądanie Eureko sprzedaży przez Skarb Państwa dodatkowych 21 proc. akcji PZU. To wychodzi poza treść prawnie wiążących zobowiązań wynikających z umów zawartych w 1999 i 2001 roku – mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy MSP.
Chodzi o umowę z 1999 r., zgodnie z którą Eureko kupiło 33 proc. akcji PZU oraz o podpisany dwa lata później aneks dający Eureko prawo do dokupienia dalszych 21 proc. akcji. Kolejne ekipy rządowe zwlekały jednak z realizacją tego postanowienia. W efekcie Eureko wystąpiło do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego. Domaga się 35,6 mld zł odszkodowania. W styczniu tego roku Holendrzy złagodzili nieco ton i zaproponowali ugodę. Zadeklarowali odstąpienie od żądania odszkodowania w zamian za sprzedaż do końca marca 21 proc. akcji. Obiecali też najpóźniej do listopada pozbyć się za pośrednictwem giełdy 10 proc. akcji PZU, co zmniejszyłoby ich stan posiadania do mniej niż 50 proc.
Skarb Państwa proponuje odszkodowanie, ale tylko za faktycznie poniesione przez Eureko koszty z tytułu przygotowania się do zakupu owych 21 proc. akcji.
– Zwracamy się tym samym do Eureko o przedstawienie nakładów, jakie Eureko poniosło w związku z zawartymi umowami. Skarb Państwa jest gotów do zwrotu wartości realnie dokonanej inwestycji wraz ze stosownymi odsetkami – deklaruje Wewiór. Nie podaje jednak żadnych kwot. – Sądząc po tym, że w gronie doradców był np. JP Morgan, na pewno nie są to małe kwoty, ale znacznie niższe, niż oczekiwane przez Eureko odszkodowanie – mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. W grę wchodzi góra kilkaset milionów złotych.
Co na to Eureko? Wczoraj szef Eureko Polska Michał Nastula nie był uchwytny. Jednak już 26 stycznia 2009 r., gdy firma proponowała MSP ugodę, napisała, że „jeżeli kompromis nie zostanie osiągnięty, jedynym rozwiązaniem sporu wokół prywatyzacji PZU będzie czekanie na wyrok Trybunału Arbitrażowego”. Holendrzy są pewni swego, bo już przed trzema laty międzynarodowy trybunał to im przyznał rację w sporze o PZU. Teraz trwa tylko druga część postępowania, w której ma zostać zasądzona wysokość odszkodowania. Jednak nie wiadomo nawet, kiedy arbitrzy wydadzą w tej sprawie wyrok.
A czas pracuje na niekorzyść Eureko. Wstępne, niezaudytowane dane wskazują, że firma miała w 2008 r. ujemny wynik netto w wysokości 2,1 mld euro. Firma musiała zostać wzmocniona przez najważniejszych akcjonariuszy – spółkę ubezpieczeniową Achmea i Grupę Rabobank kwotą – 1 mld euro.
Cezary Pytlos
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat
Chodzi o umowę z 1999 r., zgodnie z którą Eureko kupiło 33 proc. akcji PZU oraz o podpisany dwa lata później aneks dający Eureko prawo do dokupienia dalszych 21 proc. akcji. Kolejne ekipy rządowe zwlekały jednak z realizacją tego postanowienia. W efekcie Eureko wystąpiło do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego. Domaga się 35,6 mld zł odszkodowania. W styczniu tego roku Holendrzy złagodzili nieco ton i zaproponowali ugodę. Zadeklarowali odstąpienie od żądania odszkodowania w zamian za sprzedaż do końca marca 21 proc. akcji. Obiecali też najpóźniej do listopada pozbyć się za pośrednictwem giełdy 10 proc. akcji PZU, co zmniejszyłoby ich stan posiadania do mniej niż 50 proc.
Skarb Państwa proponuje odszkodowanie, ale tylko za faktycznie poniesione przez Eureko koszty z tytułu przygotowania się do zakupu owych 21 proc. akcji.
– Zwracamy się tym samym do Eureko o przedstawienie nakładów, jakie Eureko poniosło w związku z zawartymi umowami. Skarb Państwa jest gotów do zwrotu wartości realnie dokonanej inwestycji wraz ze stosownymi odsetkami – deklaruje Wewiór. Nie podaje jednak żadnych kwot. – Sądząc po tym, że w gronie doradców był np. JP Morgan, na pewno nie są to małe kwoty, ale znacznie niższe, niż oczekiwane przez Eureko odszkodowanie – mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. W grę wchodzi góra kilkaset milionów złotych.
Co na to Eureko? Wczoraj szef Eureko Polska Michał Nastula nie był uchwytny. Jednak już 26 stycznia 2009 r., gdy firma proponowała MSP ugodę, napisała, że „jeżeli kompromis nie zostanie osiągnięty, jedynym rozwiązaniem sporu wokół prywatyzacji PZU będzie czekanie na wyrok Trybunału Arbitrażowego”. Holendrzy są pewni swego, bo już przed trzema laty międzynarodowy trybunał to im przyznał rację w sporze o PZU. Teraz trwa tylko druga część postępowania, w której ma zostać zasądzona wysokość odszkodowania. Jednak nie wiadomo nawet, kiedy arbitrzy wydadzą w tej sprawie wyrok.
A czas pracuje na niekorzyść Eureko. Wstępne, niezaudytowane dane wskazują, że firma miała w 2008 r. ujemny wynik netto w wysokości 2,1 mld euro. Firma musiała zostać wzmocniona przez najważniejszych akcjonariuszy – spółkę ubezpieczeniową Achmea i Grupę Rabobank kwotą – 1 mld euro.
Cezary Pytlos
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat
- Wywlaszcie ich z akcji Autor: ~PZU holder 2009-03-15 01:02
- co to za rozstrzyganie umow przed arbitrazem w EU skoro umowa mowi ze sad polski jest wlasciwy to sad a nie zaden arbitraz jak sie nie podoba cos holedrom to niech wypierdalaja skad przyszli wywlaszci (..)
- Re: Ugoda z Eureko odrzucona - Holendrzy nie dostaną PZU Autor: ~Jak myślisz? 2009-03-14 15:34
- Podobnie zrobiono ze stocznią gdańską, miałą być spłacana za wypracowane przez nią pieniądze. Naród zebrał żywą gotówkę na kupno stoczni, ale pokazano Polakom figę.
- Re: Ugoda z Eureko odrzucona - Holendrzy nie dostaną PZU Autor: ~smak 2009-03-14 15:21
- "Holendrzy" :)) Hahahahaha. Szalom, panowie.
- może ich kupić Autor: ~Kargul 2009-03-14 15:00
- Dotknąłeś sedna sprawy. PZU może ich kupić, tak samo jak w chwili "prywatyzacji". Eureko to wydmuszka, miała przejąć PZU za jego własne pieniądze. Taki złoty interes...
- Ugoda z Eureko odrzucona - Holendrzy nie dostaną PZU Autor: ~Arti 2009-03-14 12:44
- Skoro Eureko ma takie problemy finansowe ...to może kupi ich PZU ?









Dodaj komentarz