Prezydenci obecni na spotkaniu zaznaczyli, że w obecnej sytuacji kraje bałtyckie nie mogą zbyt długo czekać na decyzję Warszawy. Prezydent Łotwy, Valdis Zatlers, powiedział, że "Polska nie powstrzyma krajów bałtyckich przed realizacją projektu budowy nowej elektrowni jądrowej". Litewski prezydent Valdas Adamkus zaznaczył natomiast, że projekt budowy nowej elektrowni jądrowej w Ignalinie zostanie zrealizowany, nawet gdyby Polska miała w nim nie uczestniczyć.
Na spotkanie do Rygi miał przybyć także Lech Kaczyński. Polski prezydent odwołał jednak udział w spotkaniu z powodu sytuacji politycznej w kraju po ostatnich wyborach parlamentarnych.
Litwa w traktacie akcesyjnym zobowiązała się zamknąć do 2009 roku starą elektrownie w Ignalinie, która używa takich samych reaktorów jak w Czarnobylu. Ekonomiści uprzedzają, że po zamknięciu starej siłowni Litwa będzie w 75 procentach uzależniona od rosyjskiego sektora energetycznego. To może doprowadzić do wzrostu cen prądu o blisko 40 procent.
Nowa elektrownia atomowa w Ignalinie to wspólny projekt Litwy, Łotwy, Estonii i Polski. Budowa ma pomóc w uniezależnieniu się krajów bałtyckich od dostaw energii z Rosji. Siłownia ma kosztować 300 milionów euro oraz mieć moc około 3200 mega watów. Zakończenie jej budowy jest planowane na 2015 rok.
Źródło:IAR






























































