REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Udział Polski w budowie elektrowni w Ignalinie pod znakiem zapytania

2007-10-31 06:24
publikacja
2007-10-31 06:24
Dodaj Bankier.pl w Google
Budowa elektrowni atomowej w Ignalinie może toczyć się bez udziału Polski. Takie przekonanie wyraził Valdas Adamkus podczas spotkania prezydentów Litwy, Łotwy i Estonii w Rydze. W łotewskiej stolicy omawiali oni kwestie polityki energetycznej. Jednocześnie politycy zapewnili, że Polska nadal jest częścią projektu budowy nowej elektrowni atomowej w litewskiej Ignalinie.

Prezydenci obecni na spotkaniu zaznaczyli, że w obecnej sytuacji kraje bałtyckie nie mogą zbyt długo czekać na decyzję Warszawy. Prezydent Łotwy, Valdis Zatlers, powiedział, że "Polska nie powstrzyma krajów bałtyckich przed realizacją projektu budowy nowej elektrowni jądrowej". Litewski prezydent Valdas Adamkus zaznaczył natomiast, że projekt budowy nowej elektrowni jądrowej w Ignalinie zostanie zrealizowany, nawet gdyby Polska miała w nim nie uczestniczyć.

Na spotkanie do Rygi miał przybyć także Lech Kaczyński. Polski prezydent odwołał jednak udział w spotkaniu z powodu sytuacji politycznej w kraju po ostatnich wyborach parlamentarnych.

Litwa w traktacie akcesyjnym zobowiązała się zamknąć do 2009 roku starą elektrownie w Ignalinie, która używa takich samych reaktorów jak w Czarnobylu. Ekonomiści uprzedzają, że po zamknięciu starej siłowni Litwa będzie w 75 procentach uzależniona od rosyjskiego sektora energetycznego. To może doprowadzić do wzrostu cen prądu o blisko 40 procent.

Nowa elektrownia atomowa w Ignalinie to wspólny projekt Litwy, Łotwy, Estonii i Polski. Budowa ma pomóc w uniezależnieniu się krajów bałtyckich od dostaw energii z Rosji. Siłownia ma kosztować 300 milionów euro oraz mieć moc około 3200 mega watów. Zakończenie jej budowy jest planowane na 2015 rok.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Estonia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki