Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego

Cena: 34,90 zł

Słownik - Ubezpieczenia

Wpisz szukane słowo

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny:


Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny jest inst...

zobacz pozostałe hasła...

2009-10-20 05:13 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Gazeta Ubezpieczeniowa

Ubezpieczenie utraty wartości przedmiotu zabezpieczenia


Większość kredytów bankowych zabezpieczonych jest na określonych przedmiotach. Są to najczęściej nieruchomości, ale i środki transportu. Bank ustanawiając zabezpieczenie (najczęściej na przedmiocie kredytowania) zapewnia sobie spłatę wymaganego kapitału wraz z odsetkami, który został pożyczony kredytobiorcy. W sytuacji, gdy klient ma problemy ze spłacaniem zobowiązania, bank przejmuje przedmiot zabezpieczenia, aby go sprzedać, a co za tym idzie – odzyskać zainwestowane w kredyt pieniądze.

Co jednak, gdy w trakcie okresu kredytowania nieruchomość czy samochód ulegnie zniszczeniu w wyniku zdarzeń losowych lub w przypadku samochodu zostanie on skradziony? Po to, by bank nie tracił w takiej sytuacji możliwości odzyskania własnych środków, wymaga on, by każdy przedmiot zabezpieczenia był ubezpieczony. Nieruchomości ubezpieczane są od ognia i innych zdarzeń losowych, środki transportu podlegają ubezpieczeniu autocasco. Za pomocą cesji bank zapewnia sobie prawo do wypłaty świadczenia w razie zajścia zdarzenia powodującego utratę przedmiotu zabezpieczenia. Przy każdym odnowieniu polisy wartość przedmiotu zabezpieczenia jest korygowana. Często jednak zachodzi sytuacja, iż przy wypłacie odszkodowania obserwowana jest duża rozbieżność między wartością przedmiotu na polisie a kwotą wypłaconą. Przy kalkulacji odszkodowania uwzględniana jest bowiem obecna wartość pojazdu czy nieruchomości, nie ta z dnia wystawienia polisy.

Dla przykładu: Gdy bank kredytuje zakup nowego środka transportu, pożycza klientowi najczęściej kwotę równą cenie jego zakupu. Na taką kwotę ustanawiane są zabezpieczenia, np. przelew praw z polisy AC, przewłaszczenie od dłużnika. Wart zauważenia jest jednak fakt, iż w pierwszym roku użytkowania wartość takiego pojazdu szybko spada. Jest to tak znaczna utrata wartości, że stosunek wielkości kredytu do wartości zabezpieczenia znacznie przewyższa 100%.

Wszystko o ubezpieczeniach w jednym miejscu


Aby zapobiec związanym z tym problemom, powstał na rynku nowy produkt. Jest to ubezpieczenie od utraty wartości nieruchomości/środka transportu (Guaranteed Asset Protection). Coraz większa ilość banków wymaga takiego zabezpieczenia od kredytobiorców. Przedmiotem ubezpieczenia GAP jest różnica między ceną auta z polisy AC a obecną jego wartością. Zapewnia to bankom odzyskanie całej kwoty pożyczonej klientowi. GAP stosuje się tylko przez kilka pierwszych lat użytkowania środka transportu (3–4 lata), czyli w okresie, kiedy samochód traci na wartości najwięcej. Szacuje się, że najwięcej środek transportu traci w pierwszych trzech latach użytkowania. Jest to utrata nawet 45–75% wartości.

Przyznając 100 000 zł (+ prowizja) kredytu na 10 lat przy wartości nowego auta 100 000:
Po roku: pozostała kwota kredytu 100 000 zł – 12*833 zł = 90 000 zł
wartość auta około 80 000 zł

Po 2 latach: pozostała kwota kredytu 100 000 zł – 24*833 zł = 80 000 zł
wartość auta około 70 000 zł

Po 3 latach: pozostała kwota kredytu 100 000 zł – 36*833 zł = 70 000 zł
wartość auta około 50 000 zł – 60 000 zł

Podobnie kształtują się ceny nieruchomości, które wraz z kolejnym rokiem eksploatacji tracą na wartości. Światowy kryzys doprowadził do sytuacji, w której spadek cen nieruchomości jest bardzo wysoki. W samej Polsce w niektórych miastach sięgnął on nawet 40 punktów procentowych, co w sytuacji dużej ilości kredytów hipotecznych udzielonych na 100% wartości przedmiotu kredytowania jest ogromnym problemem. Duża ilość zaczętych w latach ubiegłych inwestycji została zatrzymana. W momencie, gdy będziemy mogli powiedzieć, że kryzys się kończy, oddane zostaną do użytku te właśnie nieruchomości, co zastopuje wzrost ich cen, mimo rosnącego wówczas ponownie zapotrzebowania. Spodziewać się więc możemy tego, iż wzrost cen raczej szybko nie nadejdzie, a już na pewno nie będzie on tak szybki, jak miało to miejsce jeszcze kilka lat temu.

W podobny sposób wpłynął kryzys także na ceny środków transportu. Spadek tempa wzrostu płac, rosnące bezrobocie, coraz większe poczucie strachu przed utratą pracy powoduje niechęć do nowych zakupów. Malejący popyt przekłada się oczywiście na spadek cen. Dodatkowo szybsze tempo wprowadzania innowacji, również w przemyśle motorniczym, prowadzi do sytuacji, w której środki transportu bardzo szybko tracą swój prestiż. Kupując najnowszy model danej marki, już po roku nie możemy się tym chwalić, ponieważ na rynek wypuszczone zostały nowsze modele. Cena naszego samochodu spadła o kilkadziesiąt procent.

Zdając sobie sprawę z zagrożeń z tym związanych, bankowcy coraz częściej sięgają po produkty ubezpieczeniowe. Ubezpieczyciele natomiast, chcąc odpowiedzieć na potrzeby klientów, tworzą nowe produkty zapewniające wypłatę pełnej kwoty odszkodowania zapewniającej odzyskanie całości zainwestowanych przez bank środków. W obecnej chwili produkty te nie są obowiązkowe ani przy większości kredytów hipotecznych, ani samochodowych. Niewielka część banków korzysta z takiej możliwości. Z jednej strony może to być spowodowane faktem, iż wymóg wykupienia takiej polisy zwiększyłby częściowo koszt kredytu, co mogłoby spowodować wybór przez klientów innego kredytodawcy. W przypadku ubezpieczenia utraty wartości środka transportu najczęściej spotykane jest ono w sytuacji, gdy udzielającym kredytu jest dealer samochodu. Obecnie ubezpieczenia utraty wartości nieruchomości natomiast wykorzystywane są przez banki, które można określić jako te ostatniej szansy, czyli te, do których klient przychodzi, kiedy inne banki odmawiają mu kredytu z uwagi na duże ryzyko. Instytucje te nie boją się, iż kredytobiorca zrezygnuje z ich oferty, z uwagi na wysoki koszt produktu. Podejmują one wysokie ryzyko, którego nie chciały się podjąć inne instytucje, w zamian nie tylko podnoszą oprocentowanie, ale i ubezpieczają kredyt na wiele ryzyk, m.in. także na wypadek utraty wartości nieruchomości.

Być może jednak w obecnej na rynku sytuacji ta ulegnie zmianie, banki zmienią swoje podejście do ryzyka, a zapotrzebowanie na tego typu produkty zwiększy się. Czy tak będzie? Przekonamy się już niedługo.

Urszula Starostecka





Komentarze do artykułu