Ubezpieczenie od raka – ile kosztuje i co oferuje?

redaktor Bankier.pl

Onkopolisy, czyli ubezpieczenia na wypadek zachorowania na raka pojawiają się w ofercie coraz większej liczby firm. Znaleźć je dziś można nawet w bankach. Taka ochrona nie zawsze jednak będzie trwała przez cały okres walki z chorobą. Redakcja Bankier.pl sprawdziła, jakie warunki i stawki obowiązują obecnie na rynku i z kim ubezpieczyciel nie podpisze umowy.

Jeszcze dwa lata temu ubezpieczenia na wypadek zachorowania na raka były w Polsce nowością i oferowało je zaledwie kilku ubezpieczycieli. Dziś baza ofert rozrosła się, a do konkurencji dołączają powoli także banki we współpracy z zakładami ubezpieczeń. Rozwój tego typu polis nie dziwi, analizując statystyki zachorowalności i umieralności na nowotwory złośliwe w Polsce – liczba zgonów z roku na rok zbliża się do granicy 100 000 osób rocznie – wynika z danych Krajowego Rejestru Nowotworów.

Ubezpieczenie od raka – ile kosztuje i co oferuje?
Ubezpieczenie od raka – ile kosztuje i co oferuje? (fot. Tomasz Adamowicz / FORUM)

Poprosiliśmy firmy i banki oferujące tego typu polisy w Polsce o kalkulacje stawek ubezpieczenia dla konkretnych modeli klientów. Sprawdziliśmy, jaki wpływ na warunki ma czynne palenie i przypadki nowotworów w rodzinie. Swoje wyliczenia i informacje o ofercie przesłało nam 6 firm: Bank BGŻ BNP Paribas, BZ WBK-Aviva Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie, Ergo Hestia, Generali, PZU i UNIQA.

Ubezpieczenie tylko od nowotworu złośliwego?

Z reguły takie ubezpieczenia zapewnią wypłatę świadczeń w przypadku zdiagnozowania nowotworu złośliwego. W podstawowych wariantach tylko kilka rodzajów nowotworów in situ (nieinwazyjnych, nie rozrastających się na tkanki otaczające ognisko choroby) jest uwzględnionych w rozpisce określającej zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela – w takich przypadkach wypłata świadczenia będzie jednak niższa niż w przypadku nowotworu złośliwego.

Poszukując dopasowanego ubezpieczenia, należy zwrócić uwagę jakiego zakresu dotyczy konkretna oferta. Część polis zapewnia wypłatę świadczenia tylko w przypadku zdiagnozowania nowotworu ujętego w OWU, a pomimo różnych wariantów zmienia się jedynie suma ubezpieczenia. Diagnoza jest w tych przypadkach jednocześnie wygaśnięciem odpowiedzialności ubezpieczyciela, ale nie brakuje również produktów gwarantujących wypłaty środków w trakcie leczenia i rekonwalescencji.

Pomoc w leczeniu raka

Ubezpieczyciele zapewniają w takich ofertach wypłatę świadczeń w ramach zdiagnozowania nowotworu, operacji i cykli chemio- lub radioterapii. Pojawiają się również comiesięczne świadczenia w czasie rekonwalescencji i „nagrodę” za pokonanie choroby – tak skonstruowane polisy obowiązują m.in. w przypadku AXA czy Nationale-Nederlanden. Onkopolisa BZ WBK-Aviva TU obejmie ubezpieczonego także medycznym assistance przez rok od czasu diagnozy, a polisa „Generali, z myślą o życiu” zapewni wypłatę świadczenia za pobyt w szpitalu.

Bazowa suma ubezpieczenia, z której wypłacane są świadczenia, w zależności od oferty może wynieść od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych. W przypadku najprostszych ofert, cała kwota zostanie przelana na konto uposażonego po zdiagnozowaniu nowotworu złośliwego, a jej ułamek w przypadku uwzględnionego w umowie nowotworu in situ.

Złożone oferty zakładające wypłaty świadczeń także na pokrycie terapii i operacji będą wiązały się z określoną tabelą wypłat. Zazwyczaj sama diagnoza oznacza wtedy jedynie kilkadziesiąt procent całej sumy, a sesje chemioterapii uprawniają do wypłaty ok. 5 proc. W zależności od ubezpieczyciela, środki mogą zostać wypłacone tylko na pierwszy cykl lub kilka pierwszych sesji zabiegów.

Wypłaty nie zawsze skończą się wraz z wykorzystaniem całej sumy ubezpieczenia. Umowa może wygasnąć nawet powyżej tej kwoty – np. w Nationale Nederlanden w ofercie ubezpieczenia na wypadek nowotworu „Ona”, jeśli klient nie zostanie skierowany na leczenie paliatywne, umowa wygaśnie dopiero po wypłacie równowartości 150 proc. sumy ubezpieczenia.

Czytaj dalej: ile kosztuje ubezpieczenie od raka?

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
9 4 ~zez

Patrzcie korwinowskie kuce - po raz kolejny okazuje się, że państwowe jest lepsze niż wasze ukochane prywatne, bo ZUS nie ma "limitu" i będzie bulił a prywatny powie "zdychaj pod płotem"...

! Odpowiedz
0 1 ~Dim

Nie znam systemu bez limitu.

Zapomniani już łódzcy "łowcy skór" broniąc się twierdzili że w sumie pomagają ZUS-owi w jego kłopotach finansowych swoim procederem.

A to zkąd się bierze:
"Rozwój tego typu polis nie dziwi, analizując statystyki zachorowalności i umieralności na nowotwory złośliwe w Polsce – liczba zgonów z roku na rok zbliża się do granicy 100 000 osób rocznie – wynika z danych Krajowego Rejestru Nowotworów."

Z demograficznego powojennego wyżu który teraz wymiera czy z idiotycznych metod "leczenia".

Najlepsze jest dla ubezpieczyciela zawrzeć umowę na długotrwałe leczenie i premię dla tych którzy "na froncie przetrwali". Gdy ubezpieczyciel dowiaduje się że ubezpieczony pętak chce pieniędzy kieruje go do państwowej służby zdrowia gdzie prawie wszystkie procedury są skrojone pod ZUS - czyli by się instytucja nie męczyła finansowo i lekarz bierze kolta i aplikuje metal w ten potulny pacjencki mózg. No przesadzam tapla go tylko w wodze z wtórnego obiegu reaktora atomowego lub popłuczynach baniek z oprysków sadowniczych które przed karencją mogą jeszcze zniszczyć jakieś żywe komórki.

Szybki zgon, mniej wydatków dla Ubezpieczycieli i ZUS- u. Same pozytywy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~dzeus

Zus nie daje pieniędzy za diagnozę.
Ubezpieczyciel prywatny najczęściej wypłaca pieniądze i ubezpieczony/jego rodzina robi z nimi co zechce. Dzięki temu nie trzeba czekać np. 2 lat na wizytę u specjalisty tylko idzie się prywatnie.

To zasadnicza różnica

! Odpowiedz
1 2 ~Rudolf

ING to znaczy oszustwo .

! Odpowiedz
1 3 ~Krzysiek

Wielka Bzdura!!! A Ing w tym przpduje!!!

! Odpowiedz
2 2 ~koleś

mamy XXI wiek i jak się zachoruje na coś to dostaje się lekarstwo i po krótkiej rekonwalescencji człowiek jest zdrowy. A przy tych chorobach nowotworowych to nie wiadomo czy lek jest skuteczny a cena leku ogromna. Jakby szanowne gremium od medycyny chciało znaleźć lekarstwo na raka toby zapewne choroby te leczono prawidłowe. Ale widać, że nie ma konkurencji i medycyna chorób nowotworowych jest zacofana. A te ich leki to w niektórych przypadkach więcej szkody niż pożytku czynią.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 ~mis

zachorujesz wtedy zobaczysz, że to pic na wodę ... miałem stłuczkę i OC odmawia mi zwrotu kosztów leczenia... o czym my rozmawiamy

! Odpowiedz
0 3 ~RobertK_70

Przecież to jest twoje OC.
Dlaczego mieliby płacić za leczenie z Twojego OC.
Twoje OC jest dla innych poszkodowanych... A jeśli chcesz chronić siebie to musisz wykupić inne ubezpieczenie...
I jeśli nie znasz istoty ubezpieczeń to zabieraj głosu...

! Odpowiedz
0 0 ~niepelnosprawny_org

polisy to bzdura, a tego typu to niemal "wrozenie" czego nienawidze

! Odpowiedz
0 5 ~Polak

Ubezpieczyć to sięmożę tylko ten, kto nigdy w życiu nie próbował takiego ubezpieczenia uzyskać. REszta jest skutecznie wyleczone, co do jednego.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl