"Dziennik" zauważa, że w ten sposób tylnymi drzwiami, poprzez podatek od nieruchomości, zmieniono zasady opodatkowania firm. Takie rozszerzenie zakresu opodatkowania najmocniej uderzy w te firmy, które mają bogata infrastrukturę przemysłową. W przypadku hut, kopalń i elektrowni, w których wartość instalacji i urządzeń sięga setek milionów złotych, podatek może wzrosnąć dwukrotnie. Te pieniądze zasilą konta gmin, a nie budżet państwa.
Więcej o podatku w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
"Dziennik"/IAR/dw/jp
Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:Zwiększanie obciążeń fiskalnych ze strony samorządów lokalnych jest próbą ratowania napiętych budżetów. Spowolnienie gospodarcze jakiego byliśmy świadkami w ubiegłym roku spowodowało drastyczny spadek dochodów gmin i miast, co skutkuje olbrzymimi napięciami w zachowaniu płynności finansowania przede wszystkim zadań własnych oraz współfinansowania projektów unijnych. Sytuację pogarsza ciężka zima, która spowodowała gwałtowny wzrost wydatków na utrzymanie bieżące dróg i działania ratunkowe wobec narastających awarii będących efektem niskich temperatur, a także dużych opadów śniegu. Za to zapłacą podatnicy w wyższych obciążeniach z tytułu maksymalnych stawek podatku od nieruchomości, czy chociażby też mandatów za wykroczenia, egzekwowanych dziś z całą bezwzględnością przez straż miejską.


























































