REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tylko pół punktu: Rada Polityki Pieniężnej zaskoczyła i decyzją i niewielką obniżką stóp

2002-05-31 09:08
publikacja
2002-05-31 09:08
Dodaj Bankier.pl w Google
Najważniejsza ze stóp NBP - interwencyjna - wynosi od 30 maja 9 proc. Obcięcie o 50 punktów bazowych wszystkich stóp procentowych banku centralnego nie wstrząsnęło rynkiem.

Ta zbyt ostrożna obniżka nie zmniejszy oczekiwań na następną i na pewno nie osłabi złotego. Z podwójnym zaskoczeniem przyjęta została przez krajowych analityków decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu wszystkich stóp procentowych o 0,5 proc. już w maju. Większość typowała czerwiec. Drugie zaskoczenie to mała skala cięć, która nie zlikwiduje oczekiwań rynku na następny ruch RPP, podtrzymując wysoki kurs złotego.

Eksperci tłumaczą swoje zdziwienie atmosferą polityczną, która mogła podpowiadać raczej wstrzymanie się Rady od decyzji, żeby nie być posądzoną o uleganie naciskom. Znacznie ważniejsze okazały się racje merytoryczne; Leszek Balcerowicz, prezes NBP i szef RPP, odwołał się do spadku inflacji oraz oczekiwań inflacyjnych, a także niskiej dynamiki płac.

RPP dyskutowała też o rządowej propozycji zmiany polityki kursowej. Rada jest jednak za utrzymaniem obecnej. W tej części posiedzenia uczestniczył wicepremier Marek Belka, który uznał spotkanie za dobre i ciekawe, chociaż nie przyniosło rozstrzygnięć.

Oznaki ożywienia widoczne w popycie wewnętrzym, ale z drugiej strony niepewność, jaki będzie deficyt ekonomiczny sektora finansów publicznych zdecydowały o ostrożnym cięciu stóp przez Radę Polityki Pieniężnej.

Gospodarka dawała wiele sygnałów, że jest miejsce na obniżkę stóp. Takie było zdanie większości ekspertów i ekonomistów. Oprócz spadającej inflacji, która - ich zdaniem - nie osiągnęła jeszcze najniższego poziomu, bo po maju może spaść do 2,2 proc., argumentem za obniżką stóp jest też minimalny wzrost kwietniowej produkcji przemysłowej, bo zaledwie o 0,2 proc., znaczny spadek sprzedaży detalicznej, duże bezrobocie czy brak przesłanek, że drgnie tempo wzrostu PKB. W coraz trudniejszej sytuacji znajdują się polskie firmy, w tym głównie eksporterzy, z trudem radzące sobie z wysokim kursem złotego, ajednocześnie pozbawione dostępu do drogich kredytów, obciążonych zbyt wysokim oprocentowaniem.

Mimo więc dużej przestrzeni do obniżki stóp, eksperci byli zaskoczeni środową decyzją RPP o obcięciu wszystkich podstawowych stóp NBP o 50 punktów bazowych (0,5 proc.) już w maju. Z ankiet i sond przeprowadzanych w tym środowisku zawodowym wynikało, że obniżki będą, bo przemawia za tym coraz więcej argumentów gospodarczych, ale dojdzie do nich podczas posiedzenia czerwcowego. Rada, nawet jeśli widzi dokładnie te same powody do obniżki, co do których zgadzają się eksperci i analitycy, będzie miała w czerwcu - twierdzili - zręczniejszą sytuację, bo ogłoszona będzie już inflacja po maju prawdopodobnie ze wskaźnikiem 2,2 proc., nikt więc nie będzie miał powodów do spekulacji, że RPP ugina się pod politycznymi naciskami. Redukcji w maju oczekiwali natomiast analitycy z kilku światowych banków inwestycyjnych, chociaż również wśród nich byli broniący poglądu, że spór rządu i RPP może Radę powstrzymać przez cięciami. Lehman Brothers, Merrill Lynch wskazywali na koniec maja, jako termin obniżki o 50 pkt bazowych. Byli też zgodni w ocenie, że do końca czerwca, jest w polskiej gospodarce miejsce na obniżkę łącznie o 100 pkt.

Po decyzji RPP, podjętej  29 maja, również krajowi eksperci nie wykluczają kolejnej obniżki stóp już na następnym posiedzeniu, w czerwcu. Nie jest to jednak opinia powszechna, ponieważ część prognoz zakłada kolejną obniżkę o miesiąc lub dwa później. Oczekiwanie rynku na kolejny ruch RPP utrzyma prawdopodobnie złotego na poziomie zbliżonym do obecnego kursu.

IZABELLA WAJSZCZUK
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki