Federalne ministerstwo spraw zagranicznych zażądało od ambasadora Syrii w Niemczech Radwana Lutfiego, by w ciągu 72 godzin opuścił terytorium Niemiec. Także Paryż zaostrza kurs wobec Damaszku. Jak zapowiedział prezydent Francois Hollande, Francja wydali ambasadora Syrii. Wcześniej szef australijskiej dyplomacji Bob Carr poinformował, że Australia postanowiła wydalić dwóch syryjskich dyplomatów.
To odpowiedź państw Zachodu na piątkową masakrę w wiosce Hula, w której zginęło 108 osób, w tym 49 dzieci. Organizacja Narodów Zjednoczonych, powołując się na zeznania świadków masakry, podała, że większość ofiar zginęła w egzekucji. Według dotychczasowych ustaleń ONZ, tylko kilkanaście osób zginęło w ataku artylerii i ostrzale przeprowadzonym przez czołgi.
Reżim Baszara al-Assada zaprzecza, by to wojska rządowe dopuściły się maskary i zrzuca winę na "terrorystów".
Dzisiaj Assad spotkał się w Damaszku z pokojowym negocjatorem Kofi Annanem. Były sekretarz generalny ONZ od wczoraj przebywa w ogarniętym wojną kraju. Kofi Annan, który jest specjalnym wysłannikiem ONZ i Ligi Arabskiej, próbuje ocalić plan pokojowy dla Syrii. Zakłada on między innymi zawieszenie broni zarówno wśród oddziałów wiernych Assadowi, jak i opozycji, a także wjazd do kraju pomocy humanitarnej. Annanc powiedzial Assadowi, że czas na podjęcie "zdecydowanych kroków", by zakończyć konflikt.
Obrońcy praw człowieka alarmują, że od marca zeszłego roku, kiedy w Syrii wybuchły antyprezydenckie protesty, zginęło tam ponad 13 tysięcy ludzi. Większość z nich to cywile. Mimo zawieszenia broni, które formalnie obowiązuje w Syrii od 12 kwietnia, walki nie ustały. Od tego czasu zginęło blisko 2 tysiące osób.
Syryjska opozycja wyraziła zadowolenie z faktu wydalenia ambasadorów swego kraju przez kilka państw europejskich.
Unijne kraje próbują uzgodnić wspólne stanowisko w sprawie wydalenia syryjskich ambasadorów ze swojego terenu. Europejscy dyplomaci powiedzieli Polskiemu Radiu, że ta sprawa będzie omawiana na spotkaniu ambasadorów państw członkowskich dziś po południu w Brukseli.
To odpowiedź na piątkową masakrę w wiosce Hula, w której zginęło 108 osób, w tym 49 dzieci. Na razie spośród państw Unii Europejskiej na wyrzucenie syryjskich ambasadorów zdecydowały się Francja, Niemcy, Hiszpania, a także Wielka Brytania. Przedstawicieli dyplomatycznych rezimu Baszara al-Assada wydaliły też Australia i Kanada.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/BBC/rtrs/wcześn./kawo/dabr/Beata Płomecka/Bruksela/dw/moc/magos
Źródło:IAR






























































