REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tłok w polskiej delegacji na szczyt Unii

2008-12-10 06:55
publikacja
2008-12-10 06:55
Dodaj Bankier.pl w Google
Premier i prezydent nawzajem zapraszają się na jutrzejszy szczyt Unii Europejskiej - pisze "Gazeta Wyborcza". Donald Tusk zapewnia, że odda Lechowi Kaczyńskiemu samolot.

Szef gabinetu Donalda Tuska Sławomir Nowak powiedział dziennikowi, że premier "dla świętego spokoju" zdecydował, by Lech Kaczyński brał udział w tym szczycie. Zdaniem Nowaka spór kompetencyjny cały czas jest nierozstrzygnięty.

Po awarii TU-154 w Mongolii do dyspozycji jest tylko jeden samolot. Minister Nowak deklaruje, że premier odda prezydentowi tupolewa, a sam poleci samolotem rejsowym.

Problemem jest tłok w polskiej delegacji. W Brukseli nasz kraj - tak jak pozostałe - ma tylko dwa miejsca. Na szczyt leci też szef MSZ Radosław Sikorski i być może minister finansów Jacek Rostowski.

Szef gabinetu premiera podkreśla na łamach "Gazety Wyborczej", że w czasie głównych obrad nad pakietem energetyczno-klimatycznym niezbędna jest obecność premiera i ministra spraw zagranicznych lub premiera i ministra finansów. "Mam nadzieję, że pan prezydent będzie wychodził i ustępował miejsca ministrom, bo ich merytoryczna pomoc jest bardzo potrzebna" - mówi Nowak.

Strona prezydenta zapowiada, że Lech Kaczyński będzie współpracował z rządem.

Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", strona rządowa ma wątpliwości co do liczebności reprezentacji Pałacu. W piśmie przesłanym kancelarii premiera podano, że z Lechem Kaczyńskim do Brukseli wybiera się.. ponad 20 osób. A cała polska delegacja ma tylko 17 wejściówek.

"Gazeta Wyborcza"/IAR/kw/dabr
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~krem
pomylilo Ci sie ,13 osob mialo jechac ze strony Prezydenta, to jest patologia.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki