REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    TVP boi się PiS?

    2006-02-17 08:43
    publikacja
    2006-02-17 08:43
    W środę doszło do poważnego kryzysu w "Wiadomościach" TVP . Jak podała "Gazeta Wyborcza" wbrew decyzji szefa programu dyrektor TVP 1 Maciej Grzywaczewski zdjął materiał o nowym ministrze skarbu Wojciechu Jasińskim i jego związkach z Jarosławem Kaczyńskim po telefonie od posłów PiS. Poszło o dialog z reporterem.

    Jasiński: - My byliśmy mniej więcej normalnymi ludźmi.
    Piwko?
    - Tak, bywało
    Koleżanki?
    - To akurat z Jarosławem Kaczyńskim nie.

    Wydawca "Wiadomości" Marzena Paczuszka kazała autorowi materiału Mikołajowi Kunicy wyciąć część o koleżankach. Uznała, że to "niesmaczne, nieetyczne". Kunica odmówił. Poparł go szef "Wiadomości" Robert Kozak. Ale wówczas zainterweniował Grzywaczewski - zdecydował, że w tej wersji materiał nie pójdzie na antenę. Ostatecznie "Wiadomości" pokazały tylko zdjęcia z Pałacu Prezydenckiego, gdy Jasiński odbiera nominację.

    Sporny dialog w całości nadało m.in. Radio ZET, RMF FM i "Wydarzenia" Polsatu.

    Grzywaczewski tłumaczy "Gazecie", dlaczego dobrze się stało, że materiał spadł z anteny: - Reporter zadał nie za mądre pytanie, bo była w nim dwuznaczność. A my, telewizja publiczna, nie puszczamy materiałów, które są insynuacyjne. I dlatego było to poniżej naszych standardów.

    Kunica się broni: - Insynuacja jest ostatnią rzeczą, do której uprawniony jest reporter. Ale sprawy intymne są poza sferą moich zainteresowań. Chciałem tylko pokazać stopień długoletniej zażyłości ministra i prezesa PiS, co zrobiła większość komercyjnych mediów.

    Przy okazji ujawnił się ostry spór kompetencyjny: kto może zdejmować materiały "Wiadomości"? Szefem dziennika jest Robert Kozak, ale o zdjęciu tego materiału zadecydował Grzywaczewski, który podkreśla, że jest redaktorem naczelnym i dlatego może ingerować w treść programu. Tymczasem Kozak twierdzi, że z Grzywaczewskim podpisał umowę gwarantującą mu niezależność w przygotowywaniu "Wiadomości". Dziś spór między nimi ma rozstrzygnąć prezes TVP Jan Dworak - podała "Gazeta Wyborcza".

    Kunica poszedł na urlop w proteście przeciwko ingerencji szefa TVP 1 w treść "Wiadomości". - Bo dla mnie najważniejszy w tej sprawie jest fakt, że zadziałał stary mechanizm: decyzja przyszła z Woronicza.

    Grzywaczewski na to: - Kunicy urlop się przyda na przemyślenie tego, co zrobił.
    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (5)

    dodaj komentarz
    ~stop debilom
    zwykła ciota jesteś - chyba dlatego takie rzeczy PiSzesz. Poza tym TVP rządzi PiS
    ~kwiatuszek
    ludwik i zbyszek podobno też a ten zbyszek taki ładny
    ~Rysio odpowiada ~kwiatuszek
    Pamiętam ich fajni koledzy mojego rzyjaciela. Też raz byliśmy na piwku.
    ~stop cenzurze
    do "stop debilom"... do czego bijesz, ze uwazam ze sprawy lozkowe to prywatna sprawa kazdego??? nie wiem moze ty lubujesz sie w newsach typu kto z kim i dlaczego, ale mnie to akurat nie interesuje... poweidzmy ze mam ciekawe zycie i nie musze urozmaicac go sobie tego typu plotkami... a co do nazwania mnie "ciota" to stary kompetne pudlo...
    ~stop cenzurze
    fakt tekst jest bardzo dwuznaczny... ale podobno w WArszawie tajemnicą POliszynela jest ze brat naszego prezydenta kocha inaczej... zdarza sie, jego sprawa, ale ingerencjja w tresc programu to przegiecie

    Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki