REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    TFI chcą więcej

    2009-05-11 16:00
    publikacja
    2009-05-11 16:00
    Zgłoszona przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami propozycja zwiększenia uprawnień TFI w zakresie zarządzania także otwartymi funduszami emerytalnymi wydaje się pomysłem ciekawym i wartym zastanowienia. Jeżeli bowiem instytucja finansowa zarządza funduszami inwestycyjnymi lub portfelami papierów wartościowych, dlaczego nie mogłaby świadczyć takich samych usług w stosunku do funduszu emerytalnego. Tym bardziej, że skład portfeli funduszy inwestycyjnych oraz emerytalnych często jest bardzo podobny.

    Charakter pracy zarządzających w takich instytucjach jak towarzystwa funduszy inwestycyjnych czy powszechne towarzystwa emerytalne sprowadza się w zasadzie do tych samych czynności. Podobne są rodzaje papierów wartościowych składających się portfel funduszu, podobne kwestie związane z księgowaniem aktywów i inne czynności, które trzeba codziennie realizować. Dlatego pomysł, aby mogła to robić jedna instytucja finansowa, jest logiczny i w pełni uzasadniony. Można więc zadać pytanie: dlaczego mają to robić dwa zespoły analityków i zarządzających, działających np. w ramach jednej, dużej grupy finansowej. A tak dokładnie jest w przypadku takich firm jak ING, PZU czy Commercial Union.

    W przypadku grup finansowych, na które składają się różne spółki, takie jak banki, towarzystwa ubezpieczeń, TFI czy PTE, konieczne jest utrzymywanie kilku zespołów, które tak na dobrą sprawę zajmują się jeżeli nie tymi samymi, to bardzo podobnymi rzeczami. Zarządzanie funduszami emerytalnymi mogłoby bez żadnych problemów być realizowane w TFI. Ktoś, kto radzi sobie z zarządzaniem funduszami inwestycyjnymi, nie powinien mieć chyba problemu, aby te same czynności realizować także w ramach innego produktu. Czy może mieć to wpływ na jakość zarządzania? Nie. Oczywiście pod warunkiem, że mielibyśmy do czynienia z zarządzającymi znającymi się na swojej pracy i potrafiącymi robić swoje nie tylko w okresie hossy, ale także w czasie dekoniunktury, z jaką borykamy się obecnie.

    Zgoda na rozszerzenie zakresu usług TFI w kierunku funduszy emerytalnych oznacza zwiększenie konkurencyjności na rynku. A dla samych TFI to sposób na świadczenie nowych usług, a co się z tym wiąże – osiąganiem większych zysków z opłat, jakie mogłyby pobierać za swoje czynności. Można sobie wyobrazić te kwoty, jeśli tylko spojrzymy na środki zgromadzone w funduszach emerytalnych.

    Z punktu widzenia klienta nie ma specjalnego znaczenia, kto zarządza pieniędzmi, gdyż prawdę mówiąc liczy się tylko jedno – wyniki. A te oznaczają, w przypadku funduszu emerytalnego, możliwość zgromadzenia pieniędzy na dodatkową emeryturę. I gdyby nawet zarządzającym nie udało się wypracować minimalnych stóp zwrotu, to i tak TFI byłoby zobowiązane do dopłaty uczestnikom funduszu emerytalnego, co muszą zrobić według ustawy powszechne towarzystwa emerytalne.

    Wątpliwości może budzić tylko jedna rzecz. W przypadku połączenia zarządzania funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi w jednym ręku, w jednej instytucji finansowej skupiłyby się często bardzo duże aktywa licznej grupy Polaków. Nie musi to oznaczać nic złego, ale w sytuacji takiej jak teraz, kiedy wiele instytucji finansowych na świecie przeżywa ogromne kłopoty, a niektóre nie wytrzymały kryzysu i upadły, nie można dziwić się, że wielu klientów ma obawy, aby powierzać wszystkie swoje pieniądze jednej firmie. Dlatego zanim rozpocznie się na poważnie prace na takimi zmianami, warto zastanowić się nie tylko nad korzyściami rozwiązań , ale także ryzykiem, jakie one ze sobą niosą.

    Grzegorz Piotrowski
    gpiotrowski@o2.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki