Dla europejskich akcji był to najlepszy miesiąc od ponad trzech lat. Wzrosty nie ominęły też GPW, ale klasą dla siebie były indeksy amerykańskie poturbowane po jesiennej przecenie oraz rynki wschodzące.


Na Wall Street po najgorszym grudniu od 1931 roku Dow Jones zaliczył najlepszy miesiąc od października 2015 roku, rosnąc o 7,2%. Niewiele słabszą zwyżkę – o 6,7% - zaliczył europejski Stoxx600, co także było najlepszym wynikiem od jesieni ’15. Jeszcze lepiej spisał się Nasdaq Composite, który zdołał zyskać aż 9,7%. Odreagowanie po grudniowej panice było więc potężne, ale tylko czas pokaże, jak bardzo trwałe.
Królami stycznia były jednak nie indeksy z Wall Street czy Frankfurtu, lecz rynki wschodzące. Argentyński Merval zaliczył zwyżkę aż o 17%! Turecki BIST100 poszedł w górę o 14%, a rosyjski RTS zyskał 11%. Imponuje także wynik koreańskiego KOSPI (+9,7%) czy portugalskiego PSI20 (+8,4%). Wśród 50 najważniejszych indeksów świata tylko cztery zakończyły miesiąc pod kreską.
Na GPW, która w grudniu okazała się spadkoodporna, styczniowe wzrosty były mniej okazałe. WIG20 zakończył pierwszy miesiąc roku zwyżką o 3,4%. mWIG40 poszedł w górę o 3,3%, a sWIG80 zyskał 4,2%. WIG dał zarobić 3,6%. Sektorowo najlepiej wypadła branża chemiczna (+14%) oraz energetyczna (+11,8%) – w obu przypadkach były to odbicia po silnych spadkach. Wśród indeksów sektorowych GPW pod kreską znalazło się jedynie budownictwo (-0,7%) oraz branża farmaceutyczna (-3,6%). Słabo spisały się banki, kończąc styczeń praktycznie bez zmian.
Odbicie po grudniowym załamaniu dotarło także na rynki surowcowe – indeks CRB wzrósł w styczniu o 5,8% po spadku o 6,6% w grudniu, 4,8% w listopadzie i 2,2% w październiku. W rezultacie nawet po takich wzrostach ceny surowców jako całości w dalszym ciągu utrzymują się poniżej dołka z 2009 roku i nadal są bliskie stanom z początku XXI wieku!

Jednak niektóre surowce zaliczyły spektakularną zwyżkę. Uważane za barometr koniunktury gospodarczej w USA kontrakty na drewno w styczniu poszły w górę o 24%. Ropa Crude podrożała o 19%, ruda żelaza o 16%, a olej napędowy w Londynie o 12%. Wspinaczkę na historyczne maksima kontynuował pallad (+9,2%), a miedź w Nowym Jorku zyskała 5,8%. Dolarowe notowania złota podniosły się o 3,4% i osiągnęły najwyższy poziom od maja. Za to o 10% potaniało kakao, a ceny węgla w Rotterdamie obniżyły się o 5,8%.
KK




























































