We wtorek na otwarciu rynku w Nowym Jorku doszło do kolejnego dziwnego załamania notowań kontraktów terminowych na srebro. Kilka godzin później US Mint potwierdziła doniesienia o wstrzymaniu sprzedaży srebrnych monet bulionowych.


Na GPW mamy „cudofixingi” na zamknięciu sesji, a na nowojorskim Comeksie zdarzają się „cuda” po otwarciu handlu tradycyjnego (ang. open outcry) o 14:25 czasu polskiego. Tak też było we wtorek, gdy po 14:30 notowania kontraktów na srebro (i w mniejszym stopniu na złoto) bez żadnego konkretnego powodu zaczęły szybko spadać.
W ciągu dwóch godzin kurs kontraktów na srebro obniżył się z 15,60 USD do 14,805 USD za uncję, co oznaczało spadek aż o 5,1%. Do godziny 22:00 notowania srebrnych kontraktów podniosły się do 15,09 USD/oz., co jednak nadal oznaczało najniższy kurs zamknięcia od lutego 2010 roku (niższe kursy odnotowano podczas sesji 1 grudnia 2014 r.).
Analitycy na zawołanie wynaleźli kilka powodów tłumaczących nagłą zniżkę cen srebra o 5%. Przywoływano spadki na chińskiej giełdzie, umocnienie dolara, niepewność w sprawie Grecji czy też ogólny „negatywny sentyment” wobec surowców. Wszystko to jednak nie ma żadnego znaczenia, jeśli przy tak silnym spadku notowań kontraktów terminowych niemal równocześnie pojawia się informacja o brakach srebrnych monet bulionowych w amerykańskiej mennicy.

Po kilku godzinach od załamania na Comeksie na rynku pojawiły się informacje, że US Mint wstrzymała hurtową sprzedaż srebrnych monet bulionowych z powodu braku towaru. Informację tą potwierdziła następnie agencja Bloomberga. Amerykańska mennica wstrzymała przyjmowanie zamówień na Srebrne Orły do końca miesiąca, co pokazuje skalę eksplozji popytu na fizyczny metal ze strony inwestorów. Srebro inwestycyjne w USA w większych ilościach jest „tymczasowo niedostępne”, podobnie jak gotówka w greckich bankach.
To nie pierwsza sytuacja, gdy notowania na wirtualnym rynku terminowym rozjeżdżają się z sytuacją na rynku fizycznego metalu, który pomimo silnego spadku cen na Comeksie w hurtowych ilościach nie jest dostępny po żadnej cenie. Teoretycznie taka sytuacja nie ma prawa się zdarzyć, ponieważ Comex umożliwia fizyczne rozliczenie transakcji (czyli odbiór 5.000 uncji srebra). Ale tego typu wydarzenia podważają wiarygodność nowojorskiej giełdy jako wyznacznika cen dla fizycznego srebra.




























































