REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Srebro najtańsze od 5 lat, ale w mennicy braki

Krzysztof Kolany2015-07-07 22:21główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-07-07 22:21
Dodaj Bankier.pl w Google

We wtorek na otwarciu rynku w Nowym Jorku doszło do kolejnego dziwnego załamania notowań kontraktów terminowych na srebro. Kilka godzin później US Mint potwierdziła doniesienia o wstrzymaniu sprzedaży srebrnych monet bulionowych.

Srebro najtańsze od 5 lat, ale w mennicy braki
Srebro najtańsze od 5 lat, ale w mennicy braki
/ YAY Foto

Na GPW mamy „cudofixingi” na zamknięciu sesji, a na nowojorskim Comeksie zdarzają się „cuda” po otwarciu handlu tradycyjnego (ang. open outcry) o 14:25 czasu polskiego. Tak też było we wtorek, gdy po 14:30 notowania kontraktów na srebro (i w mniejszym stopniu na złoto) bez żadnego konkretnego powodu zaczęły szybko spadać.

Kliknij, aby przejść do notowań
Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)

W ciągu dwóch godzin kurs kontraktów na srebro obniżył się z 15,60 USD do 14,805 USD za uncję, co oznaczało spadek aż o 5,1%. Do godziny 22:00 notowania srebrnych kontraktów podniosły się do 15,09 USD/oz., co jednak nadal oznaczało najniższy kurs zamknięcia od lutego 2010 roku (niższe kursy odnotowano podczas sesji 1 grudnia 2014 r.).

Analitycy na zawołanie wynaleźli kilka powodów tłumaczących nagłą zniżkę cen srebra o 5%. Przywoływano spadki na chińskiej giełdzie, umocnienie dolara, niepewność w sprawie Grecji czy też ogólny „negatywny sentyment” wobec surowców. Wszystko to jednak nie ma żadnego znaczenia, jeśli przy tak silnym spadku notowań kontraktów terminowych niemal równocześnie pojawia się informacja o brakach srebrnych monet bulionowych w amerykańskiej mennicy.

Wakacje na giełdzie

Po kilku godzinach od załamania na Comeksie na rynku pojawiły się informacje, że US Mint wstrzymała hurtową sprzedaż srebrnych monet bulionowych z powodu braku towaru. Informację tą potwierdziła następnie agencja Bloomberga. Amerykańska mennica wstrzymała przyjmowanie zamówień na Srebrne Orły do końca miesiąca, co pokazuje skalę eksplozji popytu na fizyczny metal ze strony inwestorów. Srebro inwestycyjne w USA w większych ilościach jest „tymczasowo niedostępne”, podobnie jak gotówka w greckich bankach.

To nie pierwsza sytuacja, gdy notowania na wirtualnym rynku terminowym rozjeżdżają się z sytuacją na rynku fizycznego metalu, który pomimo silnego spadku cen na Comeksie w hurtowych ilościach nie jest dostępny po żadnej cenie. Teoretycznie taka sytuacja nie ma prawa się zdarzyć, ponieważ Comex umożliwia fizyczne rozliczenie transakcji (czyli odbiór 5.000 uncji srebra). Ale tego typu wydarzenia podważają wiarygodność nowojorskiej giełdy jako wyznacznika cen dla fizycznego srebra.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~Lol
Na kitco website srebro jest na promocji i można kupić monety i co się tylko chce - do wyboru do koloru także blachy nie brakuje.
~Dżejms
Ktoś kto pamięta komunę to ma okazję do wspomnień. Też tak było - szedłeś do sklepu i tam na półce była cena ale produktu nie było. Widzicie analogię? Morał taki że kapitalizmu obecnie niema. W normalnym rynku jak zaczyna brakować czegoś to cena dotąd idzie w górę aż popyt z podażą się równoważy. No tak czy nie? A tu mamy braki. Ktoś kto pamięta komunę to ma okazję do wspomnień. Też tak było - szedłeś do sklepu i tam na półce była cena ale produktu nie było. Widzicie analogię? Morał taki że kapitalizmu obecnie niema. W normalnym rynku jak zaczyna brakować czegoś to cena dotąd idzie w górę aż popyt z podażą się równoważy. No tak czy nie? A tu mamy braki. To znaczy że cena jest niedoszacowana. To znaczy że mamy socjalizm, komunizm sam nie wiem co mamy. Wolności na pewno nie mamy.
~berni
Mamy manipulacje na derywatach na złoto i srebro na niespotykaną skalę. Związków z socjalizmem nie dostrzegam. Co najwyżej z oficjalnym kursem dolara i czarnorynkowym u "koników".

~MacGawer odpowiada ~berni
Ale najwyraźniej komus bardzo, ale to bardzo zależy na tym by dalej trwały. Nie wiem dlaczego US Mint nie może kupic papierów na Comeksie, wymienić ich na fizyczne srebro i natłuc orłów do oporu? Czy są jakieś techniczne przeszkody? A może są przeszkody natury "prawnej" czyli analogia do systemów centralnie sterowanych Ale najwyraźniej komus bardzo, ale to bardzo zależy na tym by dalej trwały. Nie wiem dlaczego US Mint nie może kupic papierów na Comeksie, wymienić ich na fizyczne srebro i natłuc orłów do oporu? Czy są jakieś techniczne przeszkody? A może są przeszkody natury "prawnej" czyli analogia do systemów centralnie sterowanych (rozregulowywanych) jest słuszna.
~Eltor
Ja rozumiem, że Smutny Krzysztof musi iść w artykułach po swojej linii, ale tak się zaczynam zastanawiać, czy nie ma udziałów w jakiejść spółce handlującej PM. To straszenie i naganianie na metale...
~MacGawer
I najwyraźniej udalo mu się to, bo w US Mint zabrakło srebrnych monet. Ale głupi ci Amerykanie że słuchają Krzysztofa Kolanego...
~Akira
Klasyka. System dusi cenę by owce wiedziały na całym świecie że nie ma save haven przed upadającymi 'click money' a wszyscy wiedząc że cena jest sztucznie zbita lecą po towar. No i towaru nie, co wskazuje na centralnie sterowaną a nie rynkową cenę - nie ma jak w PRL w sklepach. Gdyby cenę AG ustalał rynek a nie banksterzy Klasyka. System dusi cenę by owce wiedziały na całym świecie że nie ma save haven przed upadającymi 'click money' a wszyscy wiedząc że cena jest sztucznie zbita lecą po towar. No i towaru nie, co wskazuje na centralnie sterowaną a nie rynkową cenę - nie ma jak w PRL w sklepach. Gdyby cenę AG ustalał rynek a nie banksterzy to wystrzeliło by właśnie w kosmos a co za tym idzie nie zostało wykupione. Sytuacja sama by się regulowała, tylko że to akurat jest bardzo nie na rękę bankowej gangsterce. Akira / www.przeczytane.org
~Worex
bo spekulanci pompuja banke a we wrzesniu piep...rznie taka petarda ze ... gorsza od 2008 !
~qń
Na srebrze i złocie się spekuluje ale takie praktyki nie mogą trwać wiecznie .
~HeS
Ale mogą trwać "bardzo długo":)

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki