Wydaje się, że ostatnie sesje na NYSE i Nasdaqu pozostają w cieniu wydarzeń na giełdzie NYMEX, gdzie kolejne rekordy wszech czasów bije kurs ropy naftowej. Dzisiaj baryłka tego surowca podrożała o 1,1%, po drodze ustanawiając nowy szczyt na wysokości 124,69$. Dzięki temu w górę poszły notowania spółek paliwowych: akcje Chevron Corp. zyskały na wartości 2,3%, a kurs Exxon Mobile wzrósł o 1,3%.
Jeszcze więcej, bo aż o 4,1% podrożały walory producenta aluminium Alcoa Inc. Spółka poinformowała dzisiaj o zmianie na stanowisku prezesa, co najwyraźniej spodobało się inwestorom. Zwyżka cen ropy podniosła również notowania złota, dzięki czemu akcje Freeport McMoran Copper&Gold podrożały o 3,2%.
Po drugiej stronie rynku znalazła się za to branża finansowa, która notowała spadki już w środę, co było wiązane z zamiarem wprowadzenia nowych regulacji przez amerykański nadzór giełdowy. Dzisiaj inwestorzy kontynuowali wyprzedaż, ponieważ obawiali się o wyniki kwartalne grupy ubezpieczeniowej AIG, której akcje potaniały o 2,1%.
Obawy te okazały się uzasadnione, bowiem już po zakończeniu sesji AIG zaprezentował bardzo złe wyniki: strata netto wyniosła 7,8 mld dolarów, co było efektem 9,1 mld $ odpisów z tytułu nietrafionych inwestycji. Jednakże nawet sama strata na działalności operacyjnej okazała się czterokrotnie wyższa od oczekiwań analityków.
Natomiast wsparciem dla giełdowych indeksów była branża technologiczna, co było efektem wypowiedzi Richarda Bernsteina – główny zarządzający w Merrill Lynch uważa, że wiele spółek z tego sektora jest niedowartościowanych. W rezultacie kurs Intela poszedł w górę o prawie 1%, a notowania Qualcomm Inc. oraz Apple Inc. wzrosły w granicach 1,4%.
Ostatecznie na czwartkowej sesji Dow Jones zyskał 0,41%, lecz nie udało mu się pokonać poziomu 14 tysięcy punktów. Indeks S&P500 wzrósł o 0,37%, osiągając wartość 1.397,68 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,52%, wspinając się na wysokość 2.451,24 pkt.
Ciekawie wyglądała dzisiaj sytuacja w sektorze handlowym, gdzie kilka tanich sieci handlowych pochwaliło się dynamicznym wzrostem sprzedaży w kwietniu. Jednakże wzrost cen ropy zrodził obawy, że Amerykanie będą zmniejszać swoje wydatki konsumpcyjne, co przełożyło się na spadki w całej branży. O 1,3% potaniały walory Coca-Coli, ponieważ prezes spółki zapowiedział na ten rok spadek sprzedaży napojów gazowych w Stanach Zjednoczonych.
K.K.






























































