2010-09-06 18:05 Źródło: Bankier.pl
Spokojny poniedziałek na europejskich parkietach
Dni bez sesji w Nowym Jorku negatywnie wpływają na obroty i zmienność także na europejskich parkietach. Tak też było i w pierwszy poniedziałek września. Główne indeksy na Starym Kontynencie w leniwej atmosferze powiększyły zwyżki z ubiegłego tygodnia.
Niemiecki DAX oraz paryski CAC40 solidarnie zyskały po 0,33%. Londyński FTSE100 i madrycki IBEX35 urosły po 0,2%. Ciekawiej było w naszym regionie, gdzie węgierski BUX poszedł w górę o 1,3%, a czeski indeks PX spadł o 0,8%.
To właśnie od naszych południowych sąsiadów napłynęły najciekawsze informacje. W lipcu czeska sprzedaż detalicznie nieoczekiwanie spadła o 1% rdr, choć ekonomiści prognozowali zerową dynamikę. Rozczarowała też produkcja przemysłowa, która wzrosła tylko o 5,3% rdr, czyli o 2,3 punktu procentowego poniżej konsensusu. Mimo słabych danych rząd Czech bez problemu sprzedał euroobligacje za dwa miliardy euro i to po koszcie niższym niż cieszące się wyższym ratingiem obilgacje włoskie.
Tymczasem w strefie euro rekordowymi stopami procentowymi będziemy się „cieszyć” przynajmniej do końca roku. Wcześniejsze deklaracje szefa Bundesbanku potwierdził dziś Ewald Nowotny – członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego. Zdaniem Nowotnego EBC poczeka do grudnia, nim w ogóle poruszy temat wycofania nadzwyczajnych środków wspierających sektor bankowy. Takie wypowiedzi mają na celu uspokojenie inwestorów, ale tak naprawdę pokazują, że branża finansowa wciąż jest w poważnych tarapatach.
W cieniu giełdowego optymizmu powoli dojrzewa też druga fala kryzysu fiskalnego w strefie euro. Premia za ryzyko w przypadku obligacji greckich, portugalskich i irlandzkich jest najwyższa od czasu ogłoszenia w maju Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Niektórzy finansiści mówią wprost, że przy obecnej rentowności obligacji (ponad 11% w przypadku papierów 10-letnich) po wygaśnięciu EMS Grecja będzie zmuszona do ogłoszenia bankructwa lub restrukturyzacji zadłużenia.
K.K.
Niemiecki DAX oraz paryski CAC40 solidarnie zyskały po 0,33%. Londyński FTSE100 i madrycki IBEX35 urosły po 0,2%. Ciekawiej było w naszym regionie, gdzie węgierski BUX poszedł w górę o 1,3%, a czeski indeks PX spadł o 0,8%.
To właśnie od naszych południowych sąsiadów napłynęły najciekawsze informacje. W lipcu czeska sprzedaż detalicznie nieoczekiwanie spadła o 1% rdr, choć ekonomiści prognozowali zerową dynamikę. Rozczarowała też produkcja przemysłowa, która wzrosła tylko o 5,3% rdr, czyli o 2,3 punktu procentowego poniżej konsensusu. Mimo słabych danych rząd Czech bez problemu sprzedał euroobligacje za dwa miliardy euro i to po koszcie niższym niż cieszące się wyższym ratingiem obilgacje włoskie.
Tymczasem w strefie euro rekordowymi stopami procentowymi będziemy się „cieszyć” przynajmniej do końca roku. Wcześniejsze deklaracje szefa Bundesbanku potwierdził dziś Ewald Nowotny – członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego. Zdaniem Nowotnego EBC poczeka do grudnia, nim w ogóle poruszy temat wycofania nadzwyczajnych środków wspierających sektor bankowy. Takie wypowiedzi mają na celu uspokojenie inwestorów, ale tak naprawdę pokazują, że branża finansowa wciąż jest w poważnych tarapatach.
W cieniu giełdowego optymizmu powoli dojrzewa też druga fala kryzysu fiskalnego w strefie euro. Premia za ryzyko w przypadku obligacji greckich, portugalskich i irlandzkich jest najwyższa od czasu ogłoszenia w maju Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Niektórzy finansiści mówią wprost, że przy obecnej rentowności obligacji (ponad 11% w przypadku papierów 10-letnich) po wygaśnięciu EMS Grecja będzie zmuszona do ogłoszenia bankructwa lub restrukturyzacji zadłużenia.
K.K.
- Spokojny poniedziałek na europejskich parkietach Autor: ~JOHN 2010-09-06 19:40
- Przy zniżkujących akcjach TREND WZROSTOWY.......................



Dodaj komentarz