Słaby rynek
Trzeba przyznać, że sesja bardzo rozczarowała optymistów. Duża luka w górę na otwarciu okazała się jedynym momentem grozy dla posiadaczy krótkich pozycji. Później mieliśmy długi okres marazmu by ostatecznie sesję zakończyć wyprzedażą, z zamknięciem na poziomie prawie równym poprzedniemu.
Technicznie wygląda to na powrót do przebitej wcześniej linii szyi odwróconej formacji głowy i ramion: fw20intra Poziom tej linii - ok. 1385 pkt. jest w tym momencie najważniejszym wsparciem. Dziś został obroniony co nie przekreśla jeszcze wariantu wzrostowego, wynikającego z formacji. Jednakże sytuacja z którą mieliśmy dziś do czynienia uwidoczniła obawy inwestorów i pokazała, że nawet w przypadku dalszych wzrostów nie będziemy świadkami wariantu z początku stycznia, bądź też z października zeszłego roku. Na obecnym poziomie popyt ma dużą trudność w kreowaniu mocnych fal wzrostowych, zdolnych białymi świecami iść w górę dłużej niż dwie, trzy sesje. Tak jest już od połowy stycznia, od kiedy weszliśmy w średnioterminowy horyzont. Może po prostu teraz przyszedł czas krótkoterminowej korekty. Warto zauważyć, że od dna z 22 lutego do dzisiejszego szczytu kontrakty zyskały ponad 100 punktów. Korzystnym dla byków wariantem byłoby zatrzymanie ponad poziomem 1385 pkt. i parodniowa konsolidacja po której rynek podjąłby próbę ponownego starcia z oporem w okolicy 1420 pkt. Wykres dzienny: fw20day nadal stwarza możliwość testu górnego ograniczenia klina zwyżkującego. Oscylatory działają na cenach zamknięcia więc tu nie może być negatywnych sygnałów.
Cóż... jutrzejsza sesja powinna być decydująca. Obrona wsparcia zwiększy szansę skutecznego ataku na niepokonane dziś opory, a kontynuacja spadku zaneguje formację odwróconej głowy i ramion, co w efekcie mogłoby przyczynić się do testu poziomu 1355 pkt. PR



























































