Wczoraj notowania ropy ustanowiły nowy rekord, osiągając poziom 112$ za baryłkę, a dzisiaj przed południem kurs EUR/USD zbliżył się do marcowego szczytu wszech czasów znajdującego się na poziomie 1,59$. Słabszy dolar niemal automatycznie przekłada się na wzrosty notowań metali szlachetnych, które wówczas stają się tańsze dla inwestorów spoza USA. Z kolei droga ropa budzi obawy o wzrost inflacji, przed którą niektórzy zabezpieczają się kupując złoto, czyli rośnie popyt inwestycyjny na ten metal.
Na korzyść złota przemawiają też ostatnie spadki na rynkach akcji, co zwiększa zapotrzebowanie na bezpieczne aktywa słabo skorelowane z kursami akcji. Taka dywersyfikacja portfela może pomóc funduszom hedgingowym osiągnąć lepsze stopy zwrotu.
W Londynie w samo południe za uncję złota płacono dzisiaj 938,38 dolarów, czyli o 0,5% więcej niż na wczorajszym zamknięciu notowań. Od początku miesiąca notowania złotego kruszcu poszły w górę już o 3,5%, odrabiając straty po korekcie z końca marca, kiedy to kurs złota spadł o ponad sto dolarów.
Spore znaczenie dla rynku metali szlachetnych mogą mieć efekty dzisiejszych posiedzeń EBC oraz Banku Anglii. Według komentatorów szczególnie istotna będzie konferencja prasowa Jean-Claude’a Tricheta, która rozpocznie się o godzinie 14:30.
K.K.





























































