W poniedziałek bank inwestycyjny Lehman Brothers opublikował prognozę, według której dwie quasi-rządowe spółki finansujące amerykański rynek nieruchomości (Fannie Mae oraz Freddie Mac) będą musiały pozyskać aż 75 mld dolarów nowego kapitału. Gotówka będzie im potrzebna, jeśli wejdą w życie nowe reguły rachunkowości przenoszące straty z pozycji pozabilansowych do ksiąg głównych tych firm. Ponadto pojawiły się też ostrzeżenia przed stratami w kilku regionalnych amerykańskich bankach.
Efektem tych informacji jest przecena również europejskich banków. Kurs szwajcarskiego UBS spada o ponad 4%, akcje Dexii tanieją o 5,3%, notowania Royal Bank of Scotland tanieją o 4,3%, zaś wycena Deutsche Banku maleje o 3%.
Sytuacja na głównych giełdach Starego Kontynentu jest bardzo zła. O godzinie 10:10 londyński FTSE100 spada o 2,5%, notując wynik 5.373 pkt. Niemiecki DAX zniżkuje o 2,4%, notując wynik 6.241 pkt. Paryski CAC40 traci 2,5%, osiągając wartość 4.234 pkt. Wśród spółek z tych indeksów wszystkie notują spadki (w sumie 170 firm). Po ponad 2% zniżkują też wszystkie pozostałe zachodnioeuropejskie giełdy (z wyjątkiem parkietu w Oslo, który traci „tylko” 1,6%). Spadki w Dublinie dochodzą już do 5%.
Dzisiaj przecena dotknęła również spółki naftowe, które do tej pory nieco amortyzowały spadki giełdowych indeksów. Walory BP tanieją o 2,3%, kurs Shella spada o 2,6%, zaś notowania Total S.A. zniżkują o 1,6%.
K.K.
































































