Podczas radiowych rekolekcji w warszawskim Kościele Świętego Krzyża duszpasterz wezwał ludzi mających władzę, by sprawowali ją kierując się miłością do tych, którymi rządzą.
Przestrzegł też przed myleniem prawdziwej miłości z fascynacją, seksem i pożądaniem. Przywołał słowa Ewangelii, często cytowane podczas ślubów: "Kto by miłości nie miał byłby jako miedź brzęcząca i jako cymbał brzmiący".
Biskup podkreślił, że Chrystus umył nogi swym uczniom właśnie na znak miłości. Wyjaśnił najprostsze przesłanie tego gestu - by wszyscy chrześcijanie byli gotowi miłować bliźniego i służyć im.
Duszpasterz zwrócił uwagę, że łatwo mówić o miłości w kościele. Znacznie trudniej zaświadczać ją w życiu codziennym, wśród jego problemów i rozterek. Biskup mówił o krętych ścieżkach życia, na których niejeden z nas zbłądzi. Jeśli jednak będzie miał w sercu życzliwość dla innych - odnajdzie właściwą drogę.
Źródło:IAR



























































