Dziś rano FBI aresztowało Ralpha Cioffi’ego oraz Matthew Tannina, którzy zarządzali dwoma funduszami należącymi do firmy inwestycyjnej Bear Stearns, która w marcu została uratowana przed bankructwem przez bank JP Morgan. Obaj menedżerowie są podejrzewani o defraudacje w funduszach, których bankructwo zapoczątkowało kryzys w segmencie ryzykownych kredytów hipotecznych.
Kwestia możliwych oszustw w tak dużym banku inwestycyjnym i słabego nadzoru nad działaniami zarządzających z pewnością nie poprawia dzisiaj wyceny pozostałych instytucji finansowych. Akcje największych amerykańskich banków notują na początku sesji przeszło jednoprocentowe spadki.
Wsparcia nie dostarczyły też dane z gospodarki: liczba nowych bezrobotnych spadła tylko nieznacznie i była wyższa od prognoz ekonomistów. Z kolei indeks koniunktury w regionie Filadelfii spadł w czerwcu z -15,6 pkt. do -17,1 pkt., podczas gdy analitycy spodziewali się jego wzrostu do poziomu -12 pkt.
W rezultacie po niecałej godzinie handlu Dow Jones zniżkował o 0,3%, schodząc do poziomu 11.988 pkt. Indeks S&P500 tracił 0,3%, notując wynik 1.333,95 pkt. Nasdaq spadał o 0,5%, osiągając wartość 2.417,86 pkt.
K.K.






























































