Sejm uchwalił we wtorek wieczorem nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. TK co do zasady będzie orzekać w pełnym składzie, czyli co najmniej 13 sędziów. Orzeczenia w tym składzie będą zapadać większością 2/3 głosów.
Po głosowaniu posłowie PiS wstali ze swoich miejsc, klaskali, skandując: demokracja.
Wcześniej w głosowaniu przepadł wniosek PO i Nowoczesnej o odrzucenie całego projektu. Odrzucono poprawki złożone przez opozycję. Przyjęto kilka poprawek PiS, w tym jedną wspólną PiS i opozycji. Podczas głosowania dochodziło do licznych spięć słownych między PO i PiS.

W środę rano nowelę omówią senackie komisje, a potem zapewne cała Izba - PiS zapowiadało jej uchwalenie jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia.
Kluby PO, Nowoczesnej, Kukiz'15 i PSL protestowały przeciw nowelizacji. Zdaniem PiS ma ona zakończyć kryzys konstytucyjny. "To Himalaje hipokryzji" - replikowała opozycja, przestrzegając przed możliwym paraliżem TK wskutek tej noweli.
Według nowelizacji, TK co do zasady będzie orzekać w pełnym składzie, liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów (dziś jest to co najmniej 9). W składzie 7 sędziów będą zaś badane skargi konstytucyjne, pytania prawne sądów oraz sprawy zgodności ustaw z umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała zgody ustawy. Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą.
Przyjęto, że Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie już stwierdzać wygaśnięcia mandatu sędziego (jak dziś), lecz przygotowywać dla Sejmu wniosek o jego złożenie "w szczególnie rażących przypadkach", a postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego TK można będzie wszczynać także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości (dziś nie mają takiego prawa). Nowi sędziowie TK ślubowanie będą składać - jak dziś - przed prezydentem.
Ponadto, terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu. W postępowaniu wszczętym, a niezakończonym przed wejściem w życie noweli, rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po 45 dniach od doręczenia uczestnikom zawiadomienia o jej terminie, a w sprawie, w której orzeka pełny skład - po 3 miesiącach.
Co do zasady rozprawa w TK nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po 3 miesiącach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a w pełnym składzie - po 6 miesiącach. Prezes TK mógłby skrócić te terminy o połowę m.in. w przypadku skargi czy pytania prawnego odnoszących się do bezpośredniego naruszenia wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela.
W ustawie pozostawiono zapis, że siedzibą TK jest Warszawa. Nowelizacja wejdzie w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.(PAP)
sta/ itm/




























































