2003-03-12 10:11 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Sejm nie będzie głosował nad uchwałą PiS wzywajacą premiera Millera do dymisji
Sejm nie zajmie się projektem uchwały PiS wzywającej premiera Leszka Millera do dymisji. Przeciwko wpisaniu tego punktu do porządku obrad głosowało 221 posłów, za 202, 5-ciu wstrzymało się od głosu.
Przed głosowaniem wystąpił przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper, który powiedział, że choć rządu bronić nie będzie, to - jego zdaniem - poddawanie wniosku PiS pod głosowanie jest niezgodne z Konstytucją. Lepper wnioskował o przerwę, podczas której poproszono by o ekspertyzę prawną. "My już tu buble uchwalaliśmy" - grzmiał z mównicy Lepper, wymachując egzemplarzem Konstytucji.
Wcześniej premier Leszek Miller oświadczył, że nie poda się do dymisji, nawet gdyby została przez Sejm przyjęta uchwała wzywająca go do ustąpienia. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że przyjęcie takiej uchwały nie będzie miało konstytucyjnej mocy sprawczej. Konstytucja przewiduje bowiem tylko jeden wariant odwołania rządu - konstruktywne wotum nieufności. Dla przeprowadzenia tej procedury potrzebne jest uzyskanie poparcia sejmowej większości dla zaproponowanego nowego rządu. To w tym Sejmie nie jest możliwe - dodał premier.
Przed głosowaniem wystąpił przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper, który powiedział, że choć rządu bronić nie będzie, to - jego zdaniem - poddawanie wniosku PiS pod głosowanie jest niezgodne z Konstytucją. Lepper wnioskował o przerwę, podczas której poproszono by o ekspertyzę prawną. "My już tu buble uchwalaliśmy" - grzmiał z mównicy Lepper, wymachując egzemplarzem Konstytucji.
Wcześniej premier Leszek Miller oświadczył, że nie poda się do dymisji, nawet gdyby została przez Sejm przyjęta uchwała wzywająca go do ustąpienia. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że przyjęcie takiej uchwały nie będzie miało konstytucyjnej mocy sprawczej. Konstytucja przewiduje bowiem tylko jeden wariant odwołania rządu - konstruktywne wotum nieufności. Dla przeprowadzenia tej procedury potrzebne jest uzyskanie poparcia sejmowej większości dla zaproponowanego nowego rządu. To w tym Sejmie nie jest możliwe - dodał premier.









Dodaj komentarz