W Samoobronie mówi się, że Andrzej Lepper chciałby połączyć stanowisko wicepremiera z teką szefa MSWiA lub resortu rolnictwa. Mimo dużych apetytów partia Leppera uważa, za mało realne otrzymanie resortu MSWiA.
Ryszard Czarnecki, europoseł z ramienia Samoobrony i jeden z zaufanych ludzi Leppera podkreśla, że przy obecnej konstrukcji rządu, z Marcinkiewiczem i Ludwikiem Dornem w roli szefa MSWiA, Lepper nie będzie stawiał sprawy „na ostrzu noża”.
W Samoobronie istnieje nieoficjalna lista ministerstw, które Samoobrona chciałby obsadzić swoimi ludźmi. W kręgu zainteresowań jest jeszcze resort pracy i polityki społecznej oraz resort ochrony środowiska, prawdopodobnie szykowany dla Krzysztofa Filipka.
„Rolnictwo i sprawy socjalne to nasze priorytety. Gospodarkę zostawimy PiS, żeby mogli się wykazać, budując obiecane trzy miliony mieszkań w osiem lat” – powiedział cytowany przez „Gazetę Wyborczą” Czarnecki.
Anrzej Lepper pytany o koalicję z PiS komentuje to w następujący sposób: „To PiS musi do nas dojrzeć, a nie my do PiS. Nie wyobrażam sobie dłuższego rządzenia bez Samoobrony”.
Andrzej Lepper nie potwierdza czy będzie walczył o wicepremierostwo, podkreśla jednak, że na pewno nie będzie stał w drugim szeregu.
„Gazeta Wyborcza” pisze również, ze PiS zaczyna dogadywać się z Samoobroną w kwestii obsadzenia stanowisk w regionie. Lepper otrzymał zapewnienie, ze jego partia otrzyma trzech wicewojewodów, prawdopodobnie chodzi o regiony zachodniopomorski, mazowiecki i lubelski. Możliwe, że dołączy do nich również łódzki. Negocjacje obu partii trwają od zeszłego tygodnia. PiS nie chce komentować całej sprawy.
J.B.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza“/IAR






























































