Sprawa ma coraz większe znaczenie, wszak obserwuję wzrastające zainteresowanie tą formą używania samochodu również wśród osób prowadzących działalność pośrednictwa finansowo–ubezpieczeniowego. Jednocześnie w rozmowach prywatnych dostrzegam dość powierzchowną wiedzę związaną z zawieranymi umowami leasingu. Zatem, niektóre kwestie warte są przypomnienia.
Gdy nie starcza gotówki na zakup nowego auta w salonie albo gdy posiadane środki zamierzamy zaangażować w inny sposób, może w innym celu, najczęściej stajemy przed koniecznością podjęcia decyzji: na raty (w kredycie bankowym), czy może raczej w leasingu. Każda z tych form finansowania ma swoje złe i dobre strony. Z pewnością obydwie uzależniają nabywcę od podmiotu finansującego przedsięwzięcie – banku lub firmy leasingowej, będącej najczęściej spółką określonego banku, wiążą się z podwyższeniem kosztów w postaci dodatkowych opłat oraz oprocentowania transakcji. Leasing łączy kredytowanie z umową najmu. Na podstawie umowy odbywa się finansowanie zakupu określonego przedmiotu przez firmę leasingową, który następnie jest przekazywany w użytkowanie, przy czym użytkownik nie nabywa prawa własności do niego w trakcie trwania umowy i sytuacja ta ma miejsce do momentu całkowitego rozliczenia umowy. Gdy to nastąpi, użytkownikowi przysługuje prawo przeniesienia własności użytkowanej rzeczy. W naszym systemie prawnym umowę leasingu określa art. 709.1 kodeksu cywilnego: Przez umowę leasingu finansujący zobowiązuje się, w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy na warunkach określonych w tej umowie i oddać tę rzecz korzystającemu do używania albo do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony, a korzystający zobowiązuje się zapłacić finansującemu w uzgodnionych ratach wynagrodzenie pieniężne, równe co najmniej cenie lub wynagrodzeniu z tytułu nabycia rzeczy przez finansującego. Najważniejsze cechy umowy leasingu są następujące:
· Korzystającemu (leasingobiorcy) przysługuje prawo wyboru rzeczy będącej przedmiotem umowy, co rodzi ten skutek, że finansujący (leasingodawca) jest zwolniony wobec niego z odpowiedzialności, będącej konsekwencją takiego wyboru.
· Finansujący nie ponosi odpowiedzialności wobec korzystającego za ewentualne wady przedmiotu leasingu, o czym warto pamiętać w przypadku zaistnienia kwestii spornych, za wyjątkiem sytuacji, gdy wady powstały na skutek okoliczności, na które finansujący miał wpływ (np. uszkodzenie rzeczy w czasie, kiedy znajdowała się we władaniu finansującego, ewentualnie wadliwe jej wytworzenie ze względu na błędne wskazówki finansującego, co w praktyce nie występuje zbyt często, ponieważ finansujący najczęściej nie obejmuje przedmiotu leasingu we władanie przed jego wydaniem korzystającemu, jak również sporadycznie przekazuje wskazówki co do sposobu wytworzenia rzeczy).
· Na korzystającego – z momentem dokonania zakupu przedmiotu leasingu – przechodzą z mocy prawa wszelkie uprawnienia z tytułu wad rzeczy (rękojmia za wady fizyczne i prawne, gwarancja). Roszczenia wynikające z tytułu rękojmi zostały uregulowane szczegółowo w kodeksie cywilnym (art. 556-576). Gwarancja natomiast obejmuje jedynie wady fizyczne rzeczy.
· Korzystającego w pełni obciąża ryzyko związane z faktem posiadania i użytkowania przedmiotu leasingu.
· Na korzystającym ciąży bezwzględny obowiązek terminowego regulowania płatności (rat leasingowych).
· Naczelną zasadą jest, iż wyłącznie korzystającemu przysługuje prawo użytkowania przedmiotu umowy, z wyłączeniem sytuacji, gdy przekazanie rzeczy nastąpiło za zgodą finansującego.
· Finansujący może sprzedać przedmiot leasingu, a w takim przypadku nabywca wstępuje w stosunek leasingu w miejsce finansującego.
Umowa leasingu występuje w dwóch rodzajach:
1. leasingu finansowego,
2. leasingu operacyjnego.
Z podatkowego punktu widzenia mamy do czynienia z dwoma rodzajami leasingu: leasingiem operacyjnym (bieżącym) oraz finansowym (kapitałowym). W pierwszym przypadku finansujący dokonuje odpisów amortyzacyjnych, raty leasingowe są w całości zaliczane przezeń do kosztów uzyskania przychodów. Warunek: umowa została zawarta na czas oznaczony, stanowiący co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji, jeżeli jej przedmiotem są podlegające odpisom rzeczy ruchome lub wartości niematerialne i prawne albo została zawarta na okres co najmniej 10 lat, jeżeli jej przedmiotem są podlegające odpisom amortyzacyjnym nieruchomości – oraz – suma ustalonych w niej opłat, pomniejszona o należny podatek VAT, odpowiada co najmniej wartości początkowej środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych. W przypadku leasingu operacyjnego korzystający może zaliczyć w koszty uzyskania przychodów następujące wydatki:
· czynsz inicjalny, czyli ratę czynszu leasingowego płaconą jednorazowo na początku leasingu, w momencie przekazania przedmiotu leasingu do użytkowania,
· ratę leasingową, której wysokość ustalono w umowie,
· opłaty manipulacyjne, prowizje,
· koszty związane z użytkowaniem przedmiotu leasingu (ubezpieczenia OC i AC, odpowiedzialności prawnej, paliwo, konserwacja, naprawy itp.).
Z tych powodów dla większości przedsiębiorców, w szczególności dla małych i średnich firm, leasing operacyjny jest korzystniejszy niż leasing finansowy i w praktyce ma najczęstsze zastosowanie.
W wypadku leasingu finansowego (kapitałowego) amortyzacji dokonuje korzystający, raty są tylko w części odsetkowej kosztami uzyskania przychodów. Warunek: umowa powinna być zawarta na czas oznaczony, suma opłat umownych, pomniejszona o podatek VAT, odpowiada co najmniej wartości początkowej środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych, zaś umowa zawiera postanowienia, iż odpisów amortyzacyjnych w podstawowym okresie dokonuje korzystający. W przypadku leasingu finansowego korzystający zalicza do kosztów uzyskania przychodów:
· odpisy amortyzacyjne,
· ratę leasingową, jednak tylko w wysokości odsetek,
· koszty związane z użytkowaniem przedmiotu leasingu (ubezpieczenia OC i AC, odpowiedzialności prawnej, paliwo, konserwacja, naprawy itp.).
Ta forma leasingu może być korzystniejsza dla firm rozliczających się z fiskusem w formie ryczałtu, bowiem wysokość ponoszonych kosztów działalności nie ma wpływu na podstawę opodatkowania.
Leasing samochodu w podatku VAT
W przypadku, gdy korzystający jest płatnikiem podatku VAT a przedmiotem leasingu jest samochód osobowy, według przepisów ustawy o podatku VAT mamy do czynienia z następującym rozwiązaniem: w przypadku nabycia samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony, kwotę podatku naliczonego stanowi 60% kwoty podatku określonej w fakturze lub kwoty podatku należnego z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów lub kwoty podatku należnego od dostawy towarów, dla której podatnikiem jest ich nabywca – nie więcej jednak niż 6000 zł. Powyższe ograniczenie nie dotyczy następujących sytuacji:
· pojazd samochodowy ma jeden rząd siedzeń, który oddzielony jest od części przeznaczonej do przewozu ładunków ścianą lub trwałą przegrodą, klasyfikowanych na podstawie przepisów prawa o ruchu drogowym do podrodzaju: wielozadaniowy, van (słynne polskie „samochody z kratką”);
· pojazd samochodowy j.w. i u którego długość części przeznaczonej do przewozu ładunków, mierzona po podłodze od najdalej wysuniętego punktu pozwalającego postawić pionową ścianę lub trwałą przegrodę pomiędzy podłogą a sufitem do tylnej krawędzi podłogi, przekracza 50% długości pojazdu (…);
· pojazd samochodowy ma otwartą część przeznaczoną do przewozu ładunków;
· pojazd samochodowy posiada kabinę kierowcy i nadwozie przeznaczone do przewozu ładunków, jako konstrukcyjnie oddzielne elementy;
· pojazd samochodowy jest pojazdem specjalnym (…);
· pojazd samochodowy jest konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu co najmniej 10 osób (…) oraz innych, wymienionych w ustawie.
O innych kwestiach związanych z użytkowaniem samochodu na podstawie umowy leasingu – w następnym odcinku. Dla przypomnienia: średnia wartość wyleasingowanych samochodów osobowych w Polsce wyniosła w I półroczu 2007 roku 95 tys. zł, a umowy były zawierane średnio na 39 miesięcy. Transakcji przybywa, rynek wzrasta. Klient wyraźnie akceptuje rozwiązanie …
Sławomir Dąblewski
esde@wp.pl





























































