2007-03-19 06:55 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Samo obniżenie "klina podatkowego" nie poprawi sytuacji na rynku pracy
Ekspert Banku Światowego Jan Rutkowski uważa, że samo obniżenie "klina podatkowego" nie poprawi sytuacji na rynku pracy.
"Klin podatkowy" to różnica między kosztami związanymi z zatrudnieniem pracownika a jego wynagrodzeniem. Obecnie wynosi ona około 40 procent pensji brutto. Ministerstwo Finansów zapowiedziało jej obniżenie.
Ekspert Banku Światowego mówi jednak w "Gazecie Wyborczej", że choć byłby to krok w dobrym kierunku, to raczej nie zmieniłby sytuacji na rynku pracy i nie powstrzymałby wyjazdów Polaków za granicę. Rutkowski podkreśla, że trzeba obniżyć składki na ubezpieczenia społeczne, wchodzące w skład "klina", ale ich obniżeniu musi towarzyszyć poważna i zdecydowana reforma świadczeń społecznych. Powinna ona jego zdaniem objąć ograniczenie rent inwalidzkich, które dla wielu osób są sposobem na ucieczkę przed bezrobociem. Jednak przede wszystkim należałoby zrezygnować z wcześniejszych emerytur, które są bardzo kosztowne. Trzeba też według eksperta pomyśleć o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Jan Rutkowski przyznaje jednak, że Ministerstwo Pracy, które powinno przeprowadzić reformy, nie jest skłonne uderzyć w interesy grup zawodowych.
"Gazeta Wyborcza"/Siekaj/dabr
"Klin podatkowy" to różnica między kosztami związanymi z zatrudnieniem pracownika a jego wynagrodzeniem. Obecnie wynosi ona około 40 procent pensji brutto. Ministerstwo Finansów zapowiedziało jej obniżenie.
Ekspert Banku Światowego mówi jednak w "Gazecie Wyborczej", że choć byłby to krok w dobrym kierunku, to raczej nie zmieniłby sytuacji na rynku pracy i nie powstrzymałby wyjazdów Polaków za granicę. Rutkowski podkreśla, że trzeba obniżyć składki na ubezpieczenia społeczne, wchodzące w skład "klina", ale ich obniżeniu musi towarzyszyć poważna i zdecydowana reforma świadczeń społecznych. Powinna ona jego zdaniem objąć ograniczenie rent inwalidzkich, które dla wielu osób są sposobem na ucieczkę przed bezrobociem. Jednak przede wszystkim należałoby zrezygnować z wcześniejszych emerytur, które są bardzo kosztowne. Trzeba też według eksperta pomyśleć o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Jan Rutkowski przyznaje jednak, że Ministerstwo Pracy, które powinno przeprowadzić reformy, nie jest skłonne uderzyć w interesy grup zawodowych.
"Gazeta Wyborcza"/Siekaj/dabr







Dodaj komentarz