Nie powiodła się próba odreagowania po silnych zniżkach z wtorku i poniedziałku. S&P500 zakończył pod kreską piątą z rzędu sesję, choć tym razem skala spadków była niewielka.


Po najsilniejszych dwudniowych spadkach od sierpnia 2015 roku można było oczekiwać jakiegoś odreagowania. I faktycznie – środowa sesja rozpoczęła się od ostrożnych wzrostów. Ale brak przekonania do kupowania akcji szybko został skontrowany. Ostatecznie S&P500 i Dow Jones zakończyły dzień na minusie.
S&P500 stracił 0,38% i finiszował z wynikiem 3 116,39 pkt. Była to piąta z rzędu spadkowa sesja w wykonaniu tego indeksu. Średnia przemysłowa Dow Jonesa odnotowała spadek o 0,46%, a więc ponad sto punktów i zejście do najniższego poziomu od października. Jedynie Nasdaq zdołał zyskać 0,17% i ponownie wyjść na plus YTD.
W centrum uwagi pozostała kwestia epidemii koronawirusa z Wuhan. Władze nowojorskiego hrabstwa Nassau poinformowały, że monitorują stan zdrowia 83 osób pod kątem obecności wirusa. Na świecie niepokojąco wyglądają statystyki z Korei Płd., Japonii, Iranu oraz Włoch. Ponadto kolejne kraje zgłaszają pierwsze przypadki zachorowań na Covid-19. Ewentualna pandemia może skutkować globalną recesją i spadkiem zysków giełdowych spółek.
We Włoszech zanotowano 374 przypadków zakażeń oraz 12 zgonów, a we Francji zanotowano dotychczas dwie ofiary śmiertelne i 17 zakażeń. Pierwszy przypadek koronawirusa odnotowano w Grecji, a w hotelu na hiszpańskiej Teneryfie kwarantannie poddanych zostało ponad tysiąc gości, gdzie potwierdzono cztery przypadki infekcji. Zakażenie koronawirusa odnotowano dotąd w trzydziestu krajach.

We wtorek po raz pierwszy liczba nowych zakażeń koronawirusem wykrytych poza Chinami była wyższa niż liczba nowych przypadków zgłoszonych przez Pekin - powiedział w środę dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.
„Skokowy wzrost liczby przypadków poza Chinami w weekend spowodował wiele rewizji prognoz wzrostu na 2020 r. Możemy szybko zobaczyć spadające zyski spółek oraz obniżające się perspektywy dla wzrostu PKB na świecie” - powiedział Ryan Detrick, starszy strateg ds. rynku w LPL Financial.
Inwestorzy oczekują reakcji Rezerwy Federalnej w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Z kontraktów na stopę funduszy federalnych wynika, że obecnie możliwość obniżki stóp procentowych o 25 pb na posiedzeniu Fedu 18 marca wynosi 36% - wynika z obliczeń FedWatch Tool.
KK/PAP






























































