"Premier będzie musiał więc przypisać go do już istniejącego resortu lub utworzyć całkiem nowy" - wnioskuje "Życie". Ewentualny kandydat na szefa tego resortu, Lech Nikolski jest obecnie szefem gabinetu politycznego premiera Leszka Millera. Ministrem nauki i informatyzacji miał zostać już jesienią, gdy lider SLD tworzył rząd - przypomina "Życie". Dodaje, że Nikolski nie otrzymał tego stanowiska, uznano bowiem, że nie miał wystarczających kwalifikacji.
Z informacji "Życia" wynika, że premier i jego otoczenie coraz bardziej przekonują się do pomysłu, by utworzyć nowe ministerstwo informatyzacji i i postawić na jego czele Lecha Nikolskiego. "To doskonały kandydat, nikt tak jak on nie zna się na tych sprawach"" - twierdzi rozmówca dziennika, jeden z najbliższych współpracowników szefa rządu. Lech Nikolski przyznaje, że słyszał już plotki na ten temat, ale -dodaje-ostateczna decyzja będzie należała do Leszka Millera.
Nowy resort informatyzacji miałby odpowiadać między innymi za komputeryzację i podłączenie do Internetu administracji rządowej i samorządowej. Pilnowałby zastosowania informatyki w gospodarce, bankowości i edukacji. Dbałby również o edukacje informatyczną. - pisze "Życie".
(iar/Życie/miszcz/pul)
Źródło:IAR





























































